18 protestów przeciwko planowanej budowie bioelektrowni i biogazowni wpłynęło do Urzędu Miejskiego w Starachowicach. To efekt konsultacji społecznych ogłoszonych przez gminę. Szymon Jarosz z magistratu informuje, że zastrzeżenia wnieśli mieszkańcy, instytucje oraz firmy sąsiadujące z planowaną inwestycją, wśród nich Nadleśnictwo i Szpital Miejski. Zbiorowy protest złożyło także 80 mieszkańców osiedla „Las”. Obawiają się przede wszystkim przykrych zapachów oraz negatywnego wpływu na środowisko, a także hałasu i spadku wartości nieruchomości.
Szymon Jarosz powiedział, że protesty będą teraz analizowane i szczegółowo rozpatrywane przez magistrat. Miasto zamierza zwrócić się do inwestora, czyli spółki Bioelektrownie Świętokrzyskie, by ustosunkowała się do stawianych zarzutów. Z powodu dużej liczby protestów, wydanie decyzji środowiskowej zapadnie najwcześniej w drugiej połowie września.
Wojciech Łukaszek, reprezentujący inwestora zapewniał niedawno Radio Kielce, że inwestycja będzie wykonana w najnowocześniejszej technologii, bezpiecznej dla środowiska. Zakład ma przetwarzać przede wszystkim biomasę z roślin energetycznych, dostarczanych przez rolników z gminy Mirzec i Brody. Wytworzoną energię i gaz mają kupować miejscowe zakłady, między innymi fabryka MAN. Wojciech Łukaszek zaznaczył, że jeśli przedsiębiorcy i mieszkańcy Starachowic będą protestować, to spółka wybuduje biogazownię w innym miejscu, ale będzie żądać odkupienia przez gminę terenu, na którym planowano inwestycję.
Biogazownia ma powstać przy ulicy Radomskiej na terenach po byłych Zakładach Drzewnych.
Tomasz Piwko








