Przewodniczący Rady Miasta w Kielcach Dariusz Kozak złożył do Komisarza Wyborczego w Kielcach zawiadomienie o możliwych nieprawidłowościach w trakcie zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej. Jego zdaniem, zebrane podpisy mogły zostać wykorzystane we wniosku o referendum w sprawie odwołania prezydenta Kielc.
Dariusz Kozak zwraca uwagę, ze w wypowiedziach inicjatora referendum jest wiele nieścisłości. Raz mówi, że zebrano kilka tysięcy podpisów, a później, że ich w ogóle nie było. Później informował, że zostały zniszczone.
Z kolei do przewodniczącego Rady Miasta w Kielcach wpłynęło dziś pismo od inicjatorów referendum, w którym zawiadamiają, że 2 kwietnia zniszczyli listy z ponad trzema tysiącami podpisów w sprawie referendum o likwidację straży miejskiej.
Inicjator referendum Dawid Lewicki twierdzi, że 22 marca faktycznie zebranych było kilka tysięcy podpisów, ale 21 kwietnia zostały one zniszczone, ponieważ wiadomo już było, że nie uda się zebrać wystarczającej liczby głosów.
Zarzut wykorzystania podpisów pod referendum sprawie likwidacji straży miejskiej w ewentualnym referendum odwołania prezydenta miasta uważa za niepoważne.
Jak informowaliśmy, przewodniczący Rady Miasta w Kielcach wraz z dwoma radnymi złożyli w poniedziałek do Prokuratury Rejonowej Kielce- Wschód zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez inicjatorów referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej. Samorządowcy zarzucają im, że nie złożyli do Komisarza Wyborczego protokołu zniszczenia list z podpisami osób popierających tę inicjatywę.








