Byli pracownicy opatowskiej firmy Collar Textil są zadowoleni z działań prokuratury, która postawiła zarzuty byłym prezesom i likwidatorom spółki. Wojciech K., Marek S. i Jerzy R. zostali oskarżeni o oszustwa i łamanie praw pracowniczych. Pracownicy twierdzą, że na ławie oskarżonych powinno zasiąść więcej osób, odpowiedzialnych za upadłość firmy.
Według Krzysztofa Chałupczaka – byłego szefa Solidarności w zlikwidowanym zakładzie, zarzuty powinni usłyszeć także członkowie poprzednich zarządów, bo również ich działania doprowadziły firmę na skraj przepaści.
Właściciele nie płacili załodze wynagrodzeń, co doprowadziło do okupacji budynku i głodówek. Na początku 2010 roku ogłoszono upadłość spółki Collar Textil. Dzięki temu, załoga mogła odzyskać część zaległych wynagrodzeń. Po sygnałach pracowników, wszczęto dochodzenie dotyczące niewłaściwego gospodarowania majątkiem spółki. Załoga twierdziła, że likwidator sprzedaje za bezcen warte kilkaset tysięcy złotych wyposażenie szwalni i niezgodnie z prawem zawłaszcza pieniądze należące do kasy zapomogowo- pożyczkowej. Prokuratura podzieliła podejrzenia pracowników.
Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia. 200 tomów akt sprawy trafiło do opatowskiego sądu, jednak jak nas poinformowano, termin rozpoczęcia procesu nie został jeszcze wyznaczony. Z powodu obszerności akt, pierwsza rozprawa może zostać przeprowadzona w przyszłym roku.












