Ostrowieckie Wodociągi i Miejska Energetyka Cieplna odrzucają podejrzenia, o to, że wycieki z ich sieci mogły przyczynić się do zapadnięcia się skarpy przy ulicy Polnej. Takie sugestie znalazły się w raporcie geologów, którzy badali ostrowieckie osuwisko.
W dokumencie, który zaprezentował starosta ostrowiecki Zdzisław Kałamaga, geolodzy przedstawili szereg prawdopodobnych przyczyn katastrofy. Wśród nich, oprócz wycieków wody, wymienili nadmierne obciążenia i niewłaściwe zabezpieczenie podnóża skarpy, od strony zniszczonych garaży.
Z tymi ustaleniami nie zgadzają się prezesi ostrowieckich spółek komunalnych. Wystosowali oficjalne pisma do prezydenta miasta, w których tłumaczą, że monitoring przed katastrofą nie wskazywał na żadne wycieki, a odsłonięte rury nie mają śladów korozji. Według nich, stwierdzenia przedstawione w raporcie nie zostały poparte żadnymi dowodami. Podobnego zdania jest prezydent Ostrowca- Jarosław Wilczyński.
Omawiając wyniki pracy geologów, starosta Zdzisław Kałamaga podkreślał, że eksperci badali stan skarpy i podali prawdopodobne przyczyny osunięcia skarpy, a ustalenie winnych katastrofy będzie zadaniem śledczych. Ostrowiecka prokuratura ma zakończyć dochodzenie w tej sprawie jeszcze w tym miesiącu.
Teresa Czajkowska












