10 milionów złotych chcą uzyskać władze Ostrowca z tzw. mechanizmu norweskiego na utworzenie Centrum Tradycji Hutnictwa i Cywilizacji Żelaza. Taką deklarację złożył prezydent Jarosław Wilczyński na specjalnej sesji, poświęconej dwusetnej rocznicy działalności huty oraz 10-leciu hiszpańskiego koncernu Celsa. Uchwałę o powstaniu ośrodka przyjęła ostrowiecka rada miasta.
Do utworzeniu muzeum hutnictwa, które miałoby dokumentować 200-letnie tradycje hutnicze, samorząd Ostrowca przygotowuje się od kilku lat. W tym czasie na przyszłą siedzibę wybrano nawet jeden z ocalałych jeszcze biurowców tzw. starej huty, powstała też wizualizacja przyszłego muzeum, a miasto złożyło wniosek o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Projekt zyskał aprobatę i gwarancję dofinansowania, ale miasto w końcu zrezygnowało z jego realizacji. Jarosław Wilczyński tłumaczy, że przyznana wtedy dotacja nie była wystarczająca. By zrealizować wizję miasto chce teraz sięgnąć do innego źródła finansowania, czyli mechanizmu norweskiego, przeznaczonego na rozwój instytucji kultury.
Centrum Tradycji Hutnictwa i Cywilizacji Żelaza nie będzie ograniczało się wyłącznie do jednego budynku ze stałą ekspozycją. Wojciech Kotasiak, historyk sztuki i były dyrektor ostrowieckiego muzeum, propagator powstania ośrodka wyjaśnia, że ma on obejmować kilka obiektów, wykorzystywanych w działających na terenie tzw. starej huty zakładach.
Zgodnie z tą koncepcją, w ramach Centrum Tradycji Hutnictwa funkcjonowałaby tzw. ścieżka dydaktyczna, poprowadzona przez istniejące jeszcze wydziały huty. Niektóre z nich, z racji ich historycznego znaczenia, mogłyby się znaleźć na liście obiektów chronionych. Dlatego, według Wojciecha Kotasiaka, wraz z pozyskaniem pieniędzy na stworzenie nowej placówki kultury, władze miasta powinny rozpocząć z obecnymi właścicielami tych obiektów oraz konserwatorami zabytków, rozmowy dotyczące ustalenia listy najbardziej cennych obiektów.
Teresa Czajkowska








