Problemem partii rządzących jest to, że nie wyciągają właściwych wniosków z ostatniej manifestacji w Warszawie. Jak powiedział Waldemar Bartosz przewodniczący świętokrzyskiej „Solidarności” jedynym wnioskiem jaki politycy PO wyciągnęli, jest to, że „Solidarność” jest na politycznych usługach PiS.
Politycy nie zauważyli natomiast, że dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice, by zaprotestować wobec dotychczasowych działań rządu. Szef „Solidarności” nie zaprzecza, że związek staje się uczestnikiem gry politycznej, i zamierza mieć na nią wpływ.
Jak stwierdził Waldemar Bartosz, jeżeli negocjacje trójstronne nie przynoszą rezultatu, a głos społeczeństwa, np. w sprawie emerytur jest lekceważony, to pozostaje tylko weryfikacja rządu w wyborach, i do takiego scenariusza związek zaczyna się przygotowywać. Szef „Solidarności” powtórzył, że teraz najważniejszymi postulatami są: likwidacja umów śmieciowych, obniżenie do 65 lat wieku emerytalnego oraz przyznanie Telewizji Trwam miejsca na multipleksie.
Marek Orkisz








