W Domu Modlitwy przy ulicy Słowackiego 3 w Kielcach zorganizowano dzień otwarty. Będący dziś ruiną budynek został wzniesiony z inicjatywy Herszla Zagajskiego, jednego z największych przedsiębiorców w Kielcach w 1922 r.
Jest to jedyny zachowany dom modlitwy w Kielcach. Powierzchnia budynku wynosi 54 metry kwadratowe. W jednym czasie mogło się w nim modlić 80 osób.
Podczas II wojny światowej został zdewastowany przez Niemców, po okupacji zaś urządzono w nim magazyn. Na początku lat 90. budynek został zwrócony spadkobiercom. W 2011 r. stał się własnością firmy Dorbud, która kupiła kamienicę między ul. Słowackiego i Śniadeckich wraz z podwórkiem i znajdującym się na nim domem modlitwy.
Półtora roku temu rozpoczęły się rozmowy dotyczące jego przyszłości. Został on wpisany na listę zabytków. Bożena Kwiecień jest przeciwna przeniesieniu budynku. Miejsce domu jest tutaj, na Pakoszu szybko się o nim zapomni, przekonywała.
Prezes Stowarzyszenia imienia Jana Karskiego Białek stwierdził z kolei, że nie ma możliwości, żeby budynek pozostał w dotychczasowym miejscu.
Gdyby udało się pozyskać środki z funduszu norweskiego translokacja obiektu na kielecki Pakosz mogłaby rozpocząć się w ciągu trzech lat.
Kamil Król








