Prezes świętokrzyskiej organizacji PiS Krzysztof Lipiec zapytał publicznie szefa PSL w regionie Adama Jarubasa, czy ludowcy wydadzą specjalne oświadczenie w sprawie udziału mieszkańców Starachowic w referendum dotyczącym odwołania prezydenta Wojciecha B.
Powodem do postawienia tego pytania stał się felieton radnej sejmiku z PSL, jednocześnie dyrektor starachowickiego szpitala Jolanty Kręckiej zatytułowany „Nie idę na referendum”. Został on opublikowany kilka dni temu na łamach Gazety Starachowickiej. Zdaniem Krzysztofa Lipca radna namawia w nim mieszkańców, by nie wzięli udziału w niedzielnym głosowaniu.
Prezes PSL Adam Jarubas odpowiedział, że jego partia nie będzie wydawać specjalnego oświadczenia w tej sprawie.
Tymczasem Zarząd Powiatu PO w Starachowicach w wydanym stanowisku zaapelował do mieszkańców o udział w referendum.
„Jeśli do urn pójdzie przynajmniej 12 629 starachowiczan i większość będzie za odwołaniem prezydenta – zostanie on pozbawiony stanowiska. Jeśli nie będzie wymaganej frekwencji – w mieście pozostanie tak jak jest, czyli zawieszony w czynnościach prezydent Wojciech B. nadal nie będzie świadczył pracy, za to będzie domagał się wynagrodzenia wraz z odsetkami. Przypominamy wszystkim, że PO w Starachowicach, począwszy od wyborów w 2010 r. pozostaje w bezkompromisowej opozycji do Wojciecha B. i jego obozu politycznego, wielokrotnie wyrażaliśmy nasz krytyczny stosunek do sytuacji w mieście i apelowaliśmy do prezydenta o ustąpienie ze stanowiska. Dlatego zwracamy się do naszych sympatyków, wyborców i wszystkich mieszkańców miasta, aby wzięli udział w referendum” – czytamy w stanowisku Platformy.
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Starachowic Wojciecha B. odbędzie się w najbliższą niedzielę.
Małgorzata Pirosz








