Referendum w sprawie odwołania prezydenta Starachowic Wojciecha B. odbędzie się prawdopodobnie pod koniec sierpnia, lub na początku września. Rada Miasta przegłosowała dziś wniosek w tej sprawie. Głosowanie przebiegało bardzo sprawnie. Nie trwało dłużej niż dwie minuty. Nie było poprzedzone żadną dyskusją.
Za referendum głosowało 21 radnych z PO, PiS, SLD i proprezydenckiego Forum 2010, poparli je też Spółdzielcy. Od głosu wstrzymał się tylko radny niezrzeszony Waldemar Tuz, wybrany z listy Platformy Obywatelskiej. Wiosną ubiegłego roku został jednak wyrzucony z klubu PO, ponieważ kiedy jego żona dostała pracę w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, przeszedł na stronę koalicji rządzącej miastem czyli SLD i Forum 2010. Od tego momentu pozostaje radnym niezrzeszonym.
W rozmowie z Radiem Kielce powiedział, że wstrzymał się od głosu, ponieważ nie wierzy w prawdziwość wszystkich zarzutów postawionych prezydentowi Wojciechowi B. Szef Forum 2010- Jarosław Nowak tłumacząc dzisiejszą postawę radnych swojego klubu stwierdził, że sytuacja dojrzała do tego, by to mieszkańcy miasta zdecydowali czy Wojciech B. nadal powinien sprawować swoje stanowisko.
Z kolei pierwszy zastępca prezydenta, Sylwester Kwiecień komentując dzisiejszą decyzję Rady Miasta, powiedział, że radni doczytali przepisy i zorientowali się, że jeśli referendum nie będzie ważne, to nie stracą swoich mandatów. Rada Miasta zostanie rozwiązana w przypadku, kiedy dojdzie do głosowania i prezydent nie zostanie odwołany.
W czasie dzisiejszej sesji, radni zgodzili się, by miasto przekazało 300 tysięcy złotych na dokapitalizowanie Miejskiego Zakładu Komunikacji oraz 150 tysięcy złotych na remont nawierzchni boiska treningowego przy ul. Szkolnej. Obydwie uchwały zostały przyjęte jednogłośnie.
Małgorzata Pirosz








