Ryszard Kalisz nie zamierza ubiegać się o przywództwo w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przebywający w Kielcach polityk SLD powiedział w rozmowie z Radiem Kielce, że nie skorzysta ze złożonej wczoraj przez Jolantę Kwaśniewską propozycji. Żona byłego prezydenta powiedziała w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że Ryszard Kalisz byłby świetnym przywódcą Sojuszu.
Sam Kalisz dziękuje za rekomendacje, ale, jak twierdzi, nie nadaje się do sprawowania takiej funkcji. „Jestem przede wszystkim politykiem parlamentarnym i państwowym, a nie działaczem partyjnym. Każdy ma swoje kompetencje i miejsce, gdzie dobrze się czuje, dlatego nie zamierzam starać się o przywództwo w SLD” – powiedział.
Ryszard Kalisz nie wyklucza jednak, że po wyborach parlamentarnych dojdzie w Sojuszu Lewicy Demokratycznej do dyskusji na temat przywództwa.
Warszawski polityk SLD przyjechał do Kielc wspierać kandydatury prof. Małgorzaty Winiarczyk-Kossakowskiej i prof. Jerzego Jaskierni w wyborach do Sejmu. W jego opinii Sojusz może 9 października liczyć na przynajmniej kilkunastoprocentowe poparcie wyborców.
Bartłomiej Zapała












