Władze miasta złożyły wniosek do wojewody świętokrzyskiego o pieniądze na naprawę strat w infrastrukturze gminnej, który opiewa na kwotę 4,6 mln zł. Jak powiedział burmistrz Sandomierza, Marcin Marzec nie ma tam kwoty 20 mln zł., ponieważ należy podejść do tego racjonalnie.
– Rządowe pieniądze na usuwanie skutków klęsk żywiołowych, o które stara się gmina trzeba wydać do końca roku. Inwestycje trzeba zaplanować, wyłonić wykonawców i przeprowadzić. Nie da się tego zrobić na tak dużą kwotę w ciągu kilku miesięcy, dlatego wybrano najbardziej zniszczone miejsca wymagające natychmiastowej interwencji i to mieści się w kwocie 4,6 mln zł – zwraca uwagę.
Na liście jest m.in. ulica 2 Pułku Piechoty Legionów, która właściwe cała spłynęła podczas burzy. To również ulica Podwale Dolne, która ze względu na zapadliska została częściowo wyłączona z ruchu. We wniosku jest także ulica Żydowska na starówce, gdzie woda wypłukała fugi w kostce brukowej, co spowodowało jej obluzowanie. Na obrzeżach miasta prace remontowe będą dotyczyć m.in. ulicy Sucharzowskiej, Warzywnej i Sadowniczej.
20 września do Sandomierza przyjadą eksperci z urzędu wojewódzkiego w Kielcach i będą weryfikować zgłoszone straty.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem