Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-TD) odnosząc się do awantury posłów w Sejmie, ocenił że trzeba zastosować bardzo surowe konsekwencje. Jak dodał, gdyby nie zarządził przerwy w obradach, mogło dojść do rękoczynów. Zapowiedział, że decyzje ws. kar zapadną w czwartek na prezydium Sejmu.
Poseł Roman Giertych poinformował w środę, że klub KO zawiadomi prokuraturę ws. obraźliwych sformułowań użytych na sali plenarnej przez posłów PiS, m.in. przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, który nazwał go „sadystą”. Giertych zareagował na nazwanie go „sadystą” wchodząc na sejmową mównicę. Obaj z Kaczyńskim mówili jednocześnie. Prowadzący obrady wicemarszałek Zgorzelski wskazał, że głos ma Giertych. Mównicę momentalnie otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS. Słychać było okrzyki: „morderca”, „złaź morderco”, skierowane do Giertycha. Następnie Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.
Zgorzelski w środę w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że Sejm nie może przejść obojętnie nad sytuacją, w której jeden człowiek mówi do drugiego „morderco” i podczas czwartkowego posiedzenia prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, ta sytuacja zostanie przeanalizowana oraz podjęte zostaną decyzje ws. kar.
– Uważam, że powinniśmy zastosować bardzo surowe konsekwencje. Dlatego, że zostały przekroczone granice, nie tylko werbalne; gdybym nie zarządził przerwy, to z pewnością mogłoby dojść do przekroczenia granicy przestrzeni osobistej – mówił Zgorzelski.
Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że obserwując z bliska całą sytuację odczuł, że „atmosfera dochodziła do apogeum”. Jak dodał, gdyby nie zarządził przerwy „mogłoby dojść do rękoczynów”.
Ewa Schädler (Polska 2050-TD) z komisji etyki poselskiej powiedziała PAP, że wnioski po awanturze Kaczyński-Giertych prawdopodobnie wpłyną w przerwie między posiedzeniami Sejmu i jeśli tak się stanie, to komisja etyki zajmie się tą sprawą na kolejnym posiedzeniu izby.
Szef klubu KO Zbigniew Konwiński pytany, czy sprawa słów pod adresem Giertycha będzie kierowana do komisji etyki, odpowiedział, że „taka sprawa musi się skończyć pozwem”. „Komisja etyki – nie za taką rzecz. Oni (PiS) się śmieją z komisji etyki” – zauważył Konwiński.
Podczas środowych obrad Sejmu Kaczyński powiedział, że posłowie muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, „czy demokracja to jest odwrócenie wszystkich reguł, czy może jeszcze coś pozostało”. – Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy (Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka – PAP), a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć „Urbanowski”, znęcanie nad panią (Anną W.) i jej bardzo chorym synem, z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie i mamy na sali głównego sadystę, niejakiego (Romana) Giertycha – powiedział Kaczyński.
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. W serwisie X opublikował zdjęcie, na którym widać moment kłótni Giertycha i Kaczyńskiego na sali plenarnej. – To nie miało prawa się udać, Jarku – napisał.