W 24. kolejce Betlic III ligi piłkarze KSZO Ostrowiec pokonali na wyjeździe Świdniczankę Świdnik 2:0 (1:0). Bramki dla Hutników w tym spotkaniu zdobyli Dominik Pisarek w 44. z rzutu karnego oraz Patryk Orlik w 73. W 80. gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. Strzał Tomasza Tymosiaka z jedenastu obronił Bartosz Klebaniuk.
– To był ciężki mecz, tak jak się spodziewaliśmy – ocenił trener Pomarańczowo-Czarnych Radosław Jacek.
– Zmuszeni zostaliśmy do gry w ataku pozycyjnym na trudnym boisku. Rywal był dobrze zorganizowany w obronie niskiej. To, co w takich meczach jest ważne, to wywalczyć sobie stały fragment gry. W końcówce pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla nas. Pewnie go wykorzystał Dominik Pisarek. W drugiej części kontrolowaliśmy mecz, ale cały czas trzeba było być czujnym, bo graliśmy pod wiatr i przeciwnik mógł łatwiej transportować piłkę pod nasze pole karne. Przy drugiej bramce bramkarz popełnił błąd, nie łapiąc prostego strzału. Zdobycie tego gola dodało nam jeszcze większego animuszu. Gospodarze mieli okazję na strzelenie kontaktowej bramki z rzutu karnego, ale świetnie zachował się Bartosz Klebaniuk, który obronił „jedenastkę”. W takich meczach bardzo ważne jest, żeby trzymać wynik. Nam się dzisiaj to udało. Nie patrzymy na tabelę. Cieszymy się z tego, co jest, ale wiemy, ile pracy trzeba włożyć, żeby to dalej funkcjonowało tak jak należy. Skupiamy się na pracy tak jak co tydzień, więc na pewno będziemy przygotowani do kolejnego meczu. To, co kibice doceniają w tym zespole, to jest właśnie to, że w żadnym meczu nie kalkulujemy – podkreślił szkoleniowiec KSZO 1929.
W następnej, 25. kolejce do Ostrowca przyjeżdża prowadząca w tabeli Sandecja Nowy Sącz. W przypadku zwycięstwa Pomarańczowo-Czarni awansują na fotel lidera grupy 4 Betlic III ligi.
Ten pojedynek rozegrany zostanie na stadionie przy ulicy Świętokrzyskiej w Ostrowcu w sobotę, 12 kwietnia. Początek o godzinie 19.29.