W 15. kolejce piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała przed własną publicznością z Rakowem Częstochowa 1:4 (1:2). Dla Żółto – Czerwonych był to kolejny, piąty mecz ligowy bez zwycięstwa i druga w tym sezonie porażka na Exbud Arenie.
Goście wyszli na prowadzenie już w 5. minucie, a strzelcem gola był Adriano Amorim. Kwadrans później podwyższył Jonatan Braut Brunes. W 25. minucie bramkę kontaktową zdobył Dawid Błanik. W 90. minucie Xaviera Dziekońskiego pokonał Patryk Makuch, a w doliczonym czasie gry rzut karny wykorzystał Lamine Diaby-Fadiga.
– Duże gratulacje i szacunek dla piłkarzy. Rozegraliśmy siódmy mecz co trzy dni w tak wąskim składzie. Naprawdę to było trudne spotkanie, na ciężkim boisku i z wymagającym przeciwnikiem. Gratulacje również dla Korony, bo ten wynik nie odzwierciedla do końca przebiegu meczu. Oczywiście wykorzystaliśmy swoje szanse, prawie wszystkie. Mieliśmy jeszcze dwie doskonałe, ale graliśmy bardzo mądrze, dojrzale i tworzyliśmy czyste sytuacje. To był wyróżnik tego meczu. Korona może miała przewagę optyczną, więcej wejść w pole karne, ale konkrety były po naszej stronie. To się potwierdziło również w wyniku i z tego się cieszę, ale chciałbym jeszcze raz podkreślić bardzo dobrą postawę Korony. Widać, że to jest wszystko budowane rozsądnie i myślę, że ten klub się cały czas rozwija – ocenił trener Rakowa Marek Papszun.
– Trudno o dobre nastroje po takiej porażce, ale trudno się gra z takim zespołem jak Raków przygrywając w 20. minucie już 0:2. Myślę, że to w dużej mierze zdecydowało o przebiegu tego meczu. Później naprawdę mieliśmy dobre fragmenty, próbowaliśmy kreować grę, ale niestety nic nie wpadało. Myślę, że ten wynik jest trochę za wysoki, bo w końcówce się po prostu odkryliśmy, dostaliśmy dwie bramki, które zamazały trochę obraz tego meczu. To nie zmienia faktu, że gratuluję Rakowowi zwycięstwa. Jest naprawdę dobrym, klasowym zespołem i wypunktował nas dzisiaj jak dobry bokser. – stwierdził trener Korony Jacek Zieliński.
– Ten wynik po takim spotkaniu boli, bardzo boli. Mieliśmy naprawdę bardzo dużo fajnych momentów. Zaczęliśmy grać od wyniku 0:2, więc na pewno musimy to przeanalizować, bo tak się dziać nie może. Przyjeżdża klasowy przeciwnik, więc jeżeli popełniasz dwa błędy od razu na początku, to później gra się bardzo ciężko. Zareagowaliśmy jednak bardzo dobrze. Strzeliliśmy gola na 1:2 i podbudowani wyszliśmy na drugą połowę. Staraliśmy się atakować, otworzyliśmy się i po prostu Raków dobił ten mecz – podsumował Dawid Błanik, który zdobył szóstą bramkę w sezonie.
Kolejny mecz Korona rozegra w niedzielę 23 listopada. Kielczanie w Łodzi zmierzą się z Widzewem.


![KORONA KIELCE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA [ZAPIS RELACJI] - Radio Kielce Drugoligowiec na drodze Korony do ćwierćfinału](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2025/10/5J5A8031-120x86.jpg)
























![KORONA KIELCE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA [ZAPIS RELACJI] - Radio Kielce Drugoligowiec na drodze Korony do ćwierćfinału](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2025/10/5J5A8031-350x250.jpg)







