Władze województwa świętokrzyskiego wyrażają gotowość do uruchomienia takiego połączenia, a spółka PKP PLK zapowiada inwestycje w infrastrukturę, które to umożliwią.
O tym, że ćwierć wieku po wycofaniu ze stacji w Staszowie ruchu kolejowego, powinien on do niego wrócić, przekonani są mieszkańcy tego miasta. Jak mówią, przez lata byli przyzwyczajeni do takiego połączenia ze stolicą województwa świętokrzyskiego. Jego reaktywacja byłaby z korzyścią zwłaszcza dla studentów, uczniów czy rodziców z dziećmi, poszukujących edukacji i rozrywek w większych miastach.
W ostatnim czasie odbyły się spotkania pomiędzy władzami PKP PLK a przedstawicielami Stowarzyszenia „Kolej na Staszów”, które lobbuje na rzecz przywrócenia pociągów.
Mieszkańców wspierał Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski, który podkreśla, że spotkania dają nadzieję na podjęcie realnych działań.
– Doszliśmy do porozumienia, że jeśli zarząd województwa świętokrzyskiego wskaże datę, kiedy będą gotowi do uruchomienia połączeń na tym odcinku, to wtedy będziemy mogli otworzyć dyskusję na temat remontu dworca w Staszowie, jak i przystanków, które leżą na trasie od Chmielnika przez Staszów do Połańca – relacjonuje.
Andrzej Pruś, członek zarządu województwa świętokrzyskiego mówi, że starania by pociągi pasażerskie wróciły do Staszowa są są czynione od kilku lat. Jak dodaje, udało się już przywrócić inne połączenia – z Kielc do Buska-Zdroju i Sandomierza czy między Skarżyskiem-Kamienną, a Końskimi.
– Podobnie myślimy o linii 70, czyli Staszowie, potem Połańcu. My możemy być w stanie uruchomić takie połączenie, ale do tego potrzebna jest konkretna infrastruktura. Tory i perony to domena spółki PKP PLK. Żeby puścić tam pociąg osobowy, muszą zostać spełnione warunki, zwłaszcza dotyczące bezpieczeństwa pasażerów. Chodzi tu nie tylko o jakość torów dla odpowiednich prędkości, lecz także peronów. Te powinny być o odpowiedniej wysokości, bez wystających krawężników, a dziś to różnie wygląda – tłumaczy.
Jeśli tory i perony zostaną zmodernizowane, Andrzej Pruś zapowiada, że samorząd województwa będzie gotowy w ciągu krótkiego czasu – miesiąca do trzech miesięcy – takie połączenie uruchomić. Co więcej, na tej trasie mogłyby zostać uruchomione krótkie pociągi, tzw. szynobusy, gdyby obłożenie nie było duże.
O plany względem infrastruktury kolejowej zapytaliśmy także spółkę PKP PLK.
Piotr Hamarnik, z zespołu prasowego Polskich Linii Kolejowych informuje, że spółka konsekwentnie przygotowuje infrastrukturę niezbędną do przywrócenia ruchu pasażerskiego na liniach kolejowych 70 i 75.
– W zeszłym roku prowadziliśmy prace, których celem była poprawa stanu torów na kluczowych odcinkach tej trasy. W tym roku planujemy zrealizować kolejne inwestycje w postaci budowy lub odbudowy peronów dla podróżnych. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowania dokumentacji przetargowej – informuje.
Dziś dworzec kolejowy w Staszowie niszczeje. Jest on zamknięty, budynek popada w ruinę, zniszczone są perony. Po torach jeżdżą wyłącznie pociągi towarowe. Połączenia pasażerskie zostały zlikwidowane w 2000 roku w ramach akcji „Ostre cięcia” obejmującej całą Polskę.













