Ponad 200 osób wzięło udział w międzypokoleniowym treningu, który we wtorek (20 stycznia) odbył się w kieleckiej Hali Legionów. Z okazji Dnia Babci i Dziadka seniorzy ćwiczyli ze swoimi wnukami, a zajęcia przygotowali trenerzy akademii Iskra Kids przy wsparciu szkoleniowców i zawodników Industrii Kielce.
– To inicjatywa, która pozwala dziadkom i wnukom spędzić razem czas w aktywny sposób, bez presji o wynik. Chodzi o dobrą zabawę i ruch. Zajęcia są ogólnorozwojowe, z elementami piłki ręcznej, a tempo zawsze dostosowujemy do uczestników. Bezpieczeństwo jest absolutną podstawą – mówił Kamil Siedlarz, członek sztabu szkoleniowego pierwszego zespołu Industrii i trener grup młodzieżowych.
Uczestnicy podkreślali, że wspólny trening był dla nich czymś wyjątkowym.
– Jak najbardziej mi się podobało. Na co dzień wnuczek trenuje piłkę nożną, ale dziś przyszedł spróbować piłki ręcznej. Najważniejsze, że mogliśmy być razem na parkiecie – mówił Mariusz Piecaba, który ćwiczył z wnukiem Teodorem.
Podobne opinie pojawiały się także w innych rodzinach.
– To był solidny trening, ale też fajny czas spędzony z wnuczkiem – mówił Janusz Wawer, który w Hali Legionów pojawił się razem z wnukiem Mieszkiem.
– Było fajnie z dziadkiem – dodał krótko Mieszko, przyznając, że to on namówił seniora do udziału w zajęciach.

Z boku parkietu wydarzeniu uważnie przyglądał się drugi trener Industrii Kielce Krzysztof Lijewski, który zwracał uwagę na zaangażowanie seniorów.
– Bardzo mnie cieszy to, że różnica pokoleń nie stanowi żadnej bariery. Dziadkowie i babcie nie chcą odstawać, chcą nadążać za wnukami i być dla nich wzorem. Trenerzy tak ustawili ćwiczenia, żeby seniorzy byli bezpieczni, ale jednocześnie wykonali realną pracę. Widać chęć, widać uśmiech i to jest dziś najważniejsze.
Krzysztof Lijewski podkreślał też znaczenie ruchu u najmłodszych.
– Dla dzieci w tym wieku najważniejsze jest to, że chcą się ruszać. Nieważne, czy to będzie piłka ręczna, nożna czy koszykówka. Liczy się to, że wychodzą z domu i nie siedzą przed ekranami – zaznaczał szkoleniowiec Industrii.
O idei wydarzenia szerzej mówił Paweł Papaj, pełniący obowiązki prezesa Iskry Kielce.
– To zajęcia okołosportowe, ukierunkowane na piłkę ręczną, ale ich sens jest znacznie szerszy. Chcemy podkreślać, jak ważną rolę w życiu dzieci odgrywają dziadkowie i babcie i jak mogą wpływać na ich aktywność fizyczną. Mamy przerwę w rozgrywkach ligowych, trwają mistrzostwa Europy, nie wszyscy zawodnicy są na miejscu, ale zależało nam, żeby kibice czuli, że klub cały czas żyje i jest częścią miasta. Najważniejsze dziś było uczestnictwo. To, że na parkiecie są dzieci i seniorzy w różnym wieku, jest po prostu piękne – podkreślił Paweł Papaj.
Międzypokoleniowy trening był także okazją do wspólnego śledzenia ostatniego meczu reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy. Po zajęciach uczestnicy robili pamiątkowe zdjęcia, zbierali autografy i rozmawiali z zawodnikami Industrii Kielce a według zapowiedzi organizatorów, Hala Legionów jeszcze nie raz stanie się miejscem podobnych, rodzinnych inicjatyw.























