Gdy mróz przypomina o sobie przy każdym oddechu, w Kazimierzy Wielkiej można ogrzać się w niecodzienny sposób. Odkryty basen termalny z wodą siarczkową nawet zimą przyciąga amatorów ciepłych kąpieli, oferując relaks w wodzie o temperaturze około 36 stopni. Osoby, z którymi rozmawiało Radio Kielce, podkreślały, że mróz nie stanowi dla nich żadnej przeszkody.
– Im zimniej, tym fajniej. Ta różnica temperatur robi klimat – śmieje się jeden z amatorów kąpieli. – Kolega mnie namówił i od tamtej pory przychodzę regularnie. Pomaga na stawy, a mrozu w ogóle się nie czuje.
Do basenu przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy regionu, ale także goście z dalszych stron, nawet z Krakowa.
– Woda jest ciepła, czapka na głowie, czepek pod spodem i problemu nie ma – mówi jeden z nich. – Jest estetycznie, przyjemnie i zdrowo.
– To jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie można zrobić zimą – podkreśla jedna z pań. – Taka zmiana temperatur jest bardzo dobra dla organizmu i pomaga w hartowaniu, podobnie jak morsowanie – tłumaczy.
Kielczanka dodaje, że odwiedza obiekt regularnie, średnio raz na dwa tygodnie. Inna rozmówczyni zwraca uwagę na to, że zimowa aura dodaje temu miejscu uroku.
– Jest pięknie: słońce, lekki mróz i ciepła woda. Najczęściej korzystamy z sauny, a później z basenu siarczkowego. Są też bicze wodne i jacuzzi, więc można w pełni korzystać z dobrodziejstw natury.
Jak mówi zarządca obiektu, Robert Pleszyński, zainteresowanie jest duże, szczególnie w weekendy. W mroźne dni basen odwiedza nawet około 400 osób dziennie, a w całym ubiegłym roku liczba gości przekroczyła 100 tysięcy. Dla osób, które mimo ciepłej kąpieli boją się mrozu przygotowano filcowe czapki – i to nie byle jakie.
– Jedna z nich wzorowana na średniowiecznej czapce Stanisława ze Skalbmierza – pierwszego rektora odnowionego w 1400 roku Uniwersytetu Krakowskiego – czapka kwadratowa i dość nietypowa. Druga, bardziej klasyczna, w kształcie konwalii, cieszy się zdecydowanie większą popularnością – mówi.
Basen działa codziennie. Godzinny bilet kosztuje 36 zł. Najbardziej opłaca się przyjść w środy w godzinach popołudniowych, kiedy obowiązuje promocja „2 za 3”, czyli bilet na dwie godziny pozwala korzystać z basenu przez trzy. Z kolei w piątkowe poranki do godziny 12 można skorzystać z 30-procentowej zniżki.
A że takich obiektów w Polsce jest jak na lekarstwo, zimowy relaks w siarczkowej wodzie staje się dla wielu nie tylko zdrową terapią, ale też sposobem na… polubienie mrozu.



















