Kilkadziesiąt osób wzięło udział w uroczystości jubileuszu 30–lecia Towarzystwa Sportowego Akwedukt Kielce, którą zorganizowano w Hotelu Binkowski. Przez trzy dekady reprezentanci klubu ze świętokrzyskiej stolicy zdobyli ponad 300 medali w triathlonie, duathlonie i aquathlonie.
TS Akwedukt zostało założone w 1995 roku przez Andrzeja Szołowskiego, Marka Kalwata i Leszka Wronę. Przez ten czas trenowało w nim wielu reprezentantów Polski, a Makarek Jaskółka wystąpił w 2008 roku na IO w Pekinie. W latach 2003–2005 w barwach kieleckiego klubu startowała późniejsza olimpijka z Pekinu i Londynu (2012) Maria Cześnik.
– Zaczęło się 30 lat temu od wsparcia Marka Kalwata i Andrzeja Szołowskiego pewną kwotą na sprzęt sportowy. Później od słowa do słowa, zebrało się kilka osób razem z rodzinami i zdecydowało, że utworzą Towarzystwo Sportowe Akwedukt, a nazwa pochodzi od firmy, która już była wtedy znana na rynku. Od tego się zaczęło, jak to się mówi maszyna ruszyła. Powoli zaczęła się ta dyscyplina rozwijać, pojawiali się nowi zawodnicy i pierwsze sukcesy. Również te organizacyjne, bo takim zakończyły się 2000 roku mistrzostwa Polski w duthlonie w Chęcinach – wspominał Leszek Wrona, który w latach 1995–2012 był prezesem TS Akwedukt.

– Moje główne skojarzenie z Akweduktem to dobra energia i trener Andrzej Szołowski, który jest taką dobrą duszą i twórcą tego całego przedsięwzięcia. Co jest bardzo ciekawe właśnie w Kielcach, które są mniejsze od Warszawy, w której się urodziłem i mieszkam, powstał swego czasu najmocniejszy ośrodek triathlonu w Polsce. Dlatego właśnie tutaj szukałem pomocy w dalszym rozwoju kariery. To był piękny czas. Ściganie na krótkich dystansach, rywalizacja „łeb w łeb”. Takie dorastanie i dojrzewanie z tym klubem. To był czas fascynacji tym sportem i pierwszych sukcesów. Świetne momenty – powiedział Mikołaj Luft, były reprezentant Polski.
– To był fajny okres w moim życiu. Dużo świetnych osób poznałem. Pamiętam jeszcze pierwszy trening, gdzie wszyscy po prostu dygotaliśmy i baliśmy się trenera. Z czasem się poznaliśmy i stworzyliśmy naprawdę, wydaje mi się, że fajną grupę. Mnóstwo pracy włożyliśmy, ale przez to, że wszyscy razem cierpieliśmy i ciężko trenowaliśmy, to nas złączyło. Bardzo dobrze wspominam te wszystkie lata – stwierdził kielczanin Nataniel Sieradzan, który w 2025 roku rozpoczął studia w AGH w Krakowie i przestał startować w zawodach, ale w TS Akwedukt pozostał jako trener.
Najwięcej medali mistrzostw Polski i Europy zdobył dla TS Akwedukt Filip Szołowski, który 53 razy stawał na podium. W 2008 roku wraz z klubowym kolegą Przemysławem Szymanowskim oraz Piotrem Grzegórzkiem z klubu Ironman Szczecin wywalczył brązowy krążek akademickich mistrzostw świata w sztafetach.






























