Wkrótce zacznie się budowa trasy S74 przez Kielce. – Wbicie łopaty zaraz po Świętach Wielkanocnych – zapowiedział na antenie Radia Kielce Piotr Krampikowski, dyrektor kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jak informowaliśmy, wojewoda świętokrzyski wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji. To oznacza, że mogą się rozpocząć prace przy budowie prawie 5-kilometrowego odcinka S74 między węzłami Kielce Bocianek i Kielce Zachód.
– Planujemy jak najszybciej rozpocząć prace na tym odcinku. Mamy 30 dni na przekazanie wykonawcy placu budowy. Myślimy, że wbicie łopaty nastąpi zaraz po Świętach Wielkanocnych. Na początku, przez pierwsze dwa miesiące, myślę, że nie będzie widać istotnych efektów prowadzonych robót, bo będą to prace przygotowawcze, wprowadzenie czasowej organizacji ruchu, zwężenia i poszerzenia dróg w celu wykonania przebudowy kolizji infrastruktury, która jest pod ziemią. Prace, które wszyscy zauważymy, zaczną się zapewne w okresie wakacyjnym – zapowiada Piotr Krampikowski.
Na początek wycięte zostaną drzewa wzdłuż ulicy Jesionowej. Poszerzone zostanie także skrzyżowanie ulic Warszawskiej i Jesionowej, na którym będzie tymczasowe rondo.

Gość Radia Kielce dodał, że w tym samym czasie, na całym odcinku S74 przez stolicę województwa świętokrzyskiego, mogą być prowadzone rozmaite prace. Piotr Krampikowski nie ukrywa jednak, że kierowców z pewnością czekają spore utrudnienia w ruchu.
– Musimy się z tym liczyć, trzeba uzbroić się w dużą cierpliwość. Będziemy oczywiście z wyprzedzeniem informować o planowanych kolejnych zmianach w organizacji ruchu, aby kierowcy mogli się przygotować do tych zmian. Może się tak wydarzyć, że jednego dnia wprowadzimy jakąś organizację ruchu, ale wyjdzie coś, o czym nie wiedzieliśmy i wówczas, nawet kolejnego dnia, będzie konieczność dalszych zmian – zaznacza dyrektor kieleckiego oddziału GDDKiA.
I podkreśla, że kierowcy będą musieli uważać na znaki i nie jeździć na pamięć.
– Wykonawca będzie się starał, żeby wszystkie drogi w kierunku południa były przejezdne. Może się zdarzyć, że na którymś etapie będzie trzeba tę organizację zmienić. I wówczas, aby na przykład przejechać przypuśćmy ulicą Marszałkowską trzeba będzie skierować się na ulicę Klonową – mówi Piotr Krampikowski.
Zgodnie z założeniami trasą S74 przez Kielce będziemy mogli przejechać w 2028 roku.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podkreśla, że dzięki tej inwestycji czas przejazdu przez Kielce (między wschodnią, a zachodnią częścią miasta) skróci się nawet dziesięciokrotnie. Nowa infrastruktura zapewni płynność ruchu i zlikwiduje tzw. wąskie gardła na ulicach Jesionowej i Łódzkiej. GDDKiA zapewnia, że zabezpieczony zostanie także bezpieczny ruch pieszym i rowerzystom. Powstanie w sumie 13 kilometrów chodników (m.in. w miejscach, gdzie obecnie w ogóle ich nie ma) i 10 kilometrów ścieżek rowerowych.

Piotr Krampikowski pytany o budowę odcinka trasy S74 Kielce – Mniów odpowiedział, że inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem. – Zaawansowanie robót wynosi około 50 proc. Zakończenie prac na tym odcinku planujemy w 2027 roku i jest to realny termin – zapewnia dyrektor kieleckiego oddziału GDDKiA.
Piotr Krampikowski dodaje, że w pierwszej połowie tego roku zostanie oddany do użytkowania kolejny fragment obwodnicy Wąchocka budowanej w ramach drogi krajowej nr 42. W drugiej połowie tego roku kierowcy mają natomiast pojechać obwodnicą Morawicy.














