Uczniowie Zespołu Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich w Sandomierzu eksperymentowali w czwartek (26 marca) z potrawami na bazie mąki z pszenicy sandomierki. Jest to pradawna odmiana tego zboża.
Jak powiedział Krzysztof Jonaszek, nauczyciel przedmiotów zawodowych, ten rodzaj mąki nie nadaje się do wszystkiego, np. do wypiekania biszkoptów i kruchego ciasta, bo jego struktura będzie zbyt zwarta, ciasto nie urośnie, będzie twarde i najprawdopodobniej wyjdzie zakalec. Za to ten rodzaj mąki świetnie sprawdzi w cieście drożdżowym, na pizzę i w cieście na pierogi, bo będzie elastyczne.
Dzisiejsze zajęcia kulinarne miały charakter konkursu, przygotowano w sumie 24 różne potrawy, od przystawek, przez dania główne po desery. Emilia Dajas, jedna z uczennic biorąca udział w tych zmaganiach stwierdziła, że mąka z pszenicy sandomierki bardzo dobrze sprawdziła się np. w kluskach.
– Wszystko wyszło tak jak powinno, robiliśmy zacierki do zalewajki świętokrzyskiej i pierogi z burakami cukrowymi. Mąka jest bardzo dobrej jakości, nie ma problemu z zgniataniem – stwierdziła.

Dr Janusz Suszyna z Fundacji Sandomierka stwierdził, że warto reaktywować dawną odmianę pszenicy, związaną z Sandomierzem, ze względów prozdrowotnych. Nasiona pochodzą Banku Genów w Czechach gdzie były zdeponowane w 1956 roku, a więc przed okresem intensywnej modyfikacji nasion i odmian.
– Badania wielu instytutów wykazują, że w pradawnych odmianach białko glutenowe ma taki układ aminokwasów, który nie powoduje celiakii. Nasze eksperymenty potwierdzają, że osoby z wrażliwością na gluten nie miały problemów po spożyciu produktów z tej mąki – zakończył.
Uczniowie na bazie mąki z pszenicy sandomierki zrobili m.in pączki, kołacza weselnego, bułeczki drożdżowe, pyzy polsko-lwowskie z mięsem i kładzione kluski do zupy pomidorowej.
Decyzją komisji konkursowej Laur Złotego Kłosa Pszenicy Sandomierki, zdobyły następujące potrawy: zupa pomidorowa z kluskami kładzionymi, żeberka w miodzie z proziakami oraz jabłka w cieście.
























