Na sześć kolejek przed zakończeniem sezonu PKO BP Ekstraklasy różnica między pierwszą w strefie spadkowej Arką Gdynia, a ostatnią na podium Jagiellonią Białystok wynosi zaledwie dziewięć punktów.
Szósty w tabeli Raków Częstochowa ma tylko sześć punktów przewagi nad zespołem z Trójmiasta. Sezon 2025/2026 jest z pewnością jednym z najdziwniejszych od lat.
– Liga jest tak spłaszczona, że trudno tu mówić o zespołach środka tabeli. Przez to wszyscy mają w głowach takie myśli, że każdy przegrany mecz może powodować problemy. I nie ma drużyny, który może czuć się bezpiecznie, no poza powiedzmy dwoma czy trzema. Liga stała się przez to ciekawsza, ale i bardziej nerwowa – uważa trener dziesiątej w tabeli Korony Kielce Jacek Zieliński.
Żółto-Czerwoni mają w dorobku 37 punktów, a Arka 34. Najbliższy rywal Kielczan, zajmujący w tabeli czwarte miejsce Górnik Zabrze, zgromadził dotychczas 43 punkty. Spotkanie odbędzie się w sobotę (18 kwietnia) na stadionie tegorocznego finalisty Pucharu Polski.
Na wyjazdach Kielczanie zmierzą się jeszcze w tym sezonie także z Rakowem i Cracovią. Na Exbud Arenie podejmować będą GKS Katowice, Piasta Gliwice i Widzew Łódź.












