W badaniach uczniowie często deklarują, że woleliby zostać pobici niż wykluczeni przez grupę bądź klasę. Większość nie opowiada nikomu o doznanych krzywdach – pisze w środę w „Gazeta Wyborcza”.
Dziennik przywołał wyniki badań, z których wynika, że aż 62 proc. ankietowanych uczniów doświadcza przemocy rówieśniczej, a 4 proc. – jest jej ofiarami codziennie. „Zmagają się z wyśmiewaniem, wykluczaniem, przemocą fizyczną czy niszczeniem rzeczy. Jednak wielu uczniów deklaruje, że wolałoby zostać pobitych niż wykluczonych z grupy, co pokazuje, jak dotkliwe jest odrzucenie społeczne” – pisze „GW”.Dziennik podkreślił, że wyniki te potwierdza raport „Diagnoza Młodzieży 2026”, oparty na analizie ponad 200 badań. Kreśli on szerszy obraz pokolenia „Z” – bardziej ostrożnego, ale też przeciążonego: 60 proc. młodych żyje w chronicznym stresie, 40 proc. ma objawy depresyjne, a 17 proc. dokonywało samookaleczeń. Jednocześnie rośnie odsetek uczniów, którzy nie zgłaszają aktów przemocy – z 32 proc. do 47 proc., a w przypadku cyberprzemocy seksualnej milczy ponad 70 proc. ofiar.Wspomniany raport ma posłużyć do stworzenia Krajowej Strategii Młodzieżowej. Zgodnie z zapowiedzią szefowej resortu edukacji Barbary Nowackiej, ma ona powstać do jesieni bieżącego roku.
Według cytowanej przez „GW” Pauliny Piechny-Więckiewicz z ministerstwa edukacji, gdy młodzi zgłaszają przemoc, często nie są traktowani poważnie. Rozmówczyni „GW” podkreśliła, że brak reakcji „w tym pierwszym, kluczowym momencie nierzadko sprawia, że ofiary, nie otrzymawszy pomocy, nie próbują jej szukać ponownie”.