Wiosna to trudny czas dla alergików. W tym czasie pyli najwięcej roślin i drzew, a to może znacząco wpłynąć na codzienne funkcjonowanie.
Dr Oskar Solarski, alergolog, pulmonolog i internista z poradni alergologicznej w szpitalu MSWiA w Kielcach informuje, że obecnie najsilniej pylą brzozy.
– To drzewo najczęściej wywołuje alergie, zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Powoli kończy się sezon pylenia olchy i leszczyny. Jednak te pyłki są na tyle do siebie podobne, że osoby uczulone na brzozę często mają objawy już pod koniec zimy – wyjaśnia.
Alergolog przypomina, że kluczowe jest odpowiednie rozpoznanie głównego czynnika alergii.
– Często mamy do czynienia ze współuczuleniem lub uczuleniami krzyżowymi. Jeśli dobrze zdiagnozujemy problem, możemy skuteczniej łagodzić objawy. Najlepiej sprawdzają się leki donosowe przeciwzapalne. Jednak przestrzegam przed nadużywaniem leków obkurczających naczynia błony śluzowej nosa, ponieważ mogą one doprowadzić do polekowego nieżytu nosa – podkreśla.
Sterydy potrzebują czasu, aż zaczną działać, dlatego przy pierwszych objawach można sięgnąć po leki przeciwhistaminowe. Jeśli nie zadziałają, dr Oskar Solarski radzi rozważyć odczulanie.
– Ponad 90% pacjentów osiąga długotrwałą poprawę, a nawet trwałe ustąpienie objawów. Jednak, terapia jest czasochłonna i powinna trwać minimum 3 lata, a najlepiej do 5 lat. Można wybrać metodę podskórną lub podjęzykową. W przypadku pierwszej z nich, wizyty odbywają się najpierw przez tydzień, a potem co 4 tygodnie. Metoda podjęzykowa wymaga rzadszych spotkań, ale pacjent musi pilnować codziennego stosowania leku – zaznacza.
Alergia może pojawić się w każdym wieku, nawet jeżeli wcześniej nie występowały żadne objawy. Do najczęstszych symptomów należą: katar, kichanie, kaszel, a także zaczerwienienie spojówek i łzawienie. Nieleczona alergia może prowadzić m.in. do rozwoju astmy oskrzelowej.














