Ogłoszenie wyroku w sprawie znęcania się nad dziećmi w rodzinie Magdaleny i Dawida B. oraz doprowadzenia do śmierci 8-letniego Kamila ma odbyć się 6 maja – zapowiedział Sąd Okręgowy w Częstochowie. W poniedziałek prokurator i obrońcy wygłosili mowy końcowe.
Sąd Okręgowy w Częstochowie, gdzie toczy się proces, nie wykluczył zmiany kwalifikacji czynów zarzucanych oskarżonym i uprzedził o tym strony postępowania.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżyła Dawida B. o zabójstwo 8-letniego pasierba Kamila M. – popełnione ze szczególnym okrucieństwem w warunkach recydywy i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Dawid B. został również oskarżony o fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem (pomiędzy lutym 2020 r. a sierpniem 2022 r.) nad 3-letnim synem Mateuszem B., 15-letnim pasierbem Dominikiem J., 11-letnim pasierbem Damianem J., 9-letnią pasierbicą Julią J., 8-letnim pasierbem Kamilem M. i jego o rok młodszym bratem Fabianem M.
Dawid B. przestępstwa dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu w latach 2017-2019 r. kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności za podobne czyny.
Ponadto, zdaniem prokuratury, doprowadził nie mniej niż dwukrotnie małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej, polegającej na dotykaniu jej w miejsca intymne.
29 marca 2023 r. w Częstochowie, gdzie mieszkała rodzina, Dawid B. polewał Kamila wrzącą wodą, uderzał pięściami i prysznicem po całym ciele, a następnie rzucił dziecko na rozżarzony piec węglowy. Dziecko miało złamaną rękę i poparzone 25 procent powierzchni ciała. Chłopiec zmarł 8 maja 2023 r. w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka po 35 dniach walki o życie. Alarm wszczął biologiczny ojciec chłopca, gdy przyszedł go odwiedzić.
Według ustaleń prokuratury, ojczym wielokrotnie znieważał wcześniej Kamila, poniżał go nakazując spać mu na podłodze, bił po całym ciele i przypalał papierosami, rzucał o podłogę i meble, kopał powodując złamania kości przedramienia prawego i przedramienia lewego oraz prawego podudzia.
Matkę Kamilka, Magdalenę B. oskarżono o udzielenie pomocy mężowi w popełnieniu zabójstwa, bo wbrew prawnemu obowiązkowi opieki dopuściła do pozostawienia dziecka w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia. Dodatkowo prokuratura zarzuca kobiecie niepodejmowanie żadnych reakcji chroniących dzieci – a tym samym pomoc Dawidowi B. w fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad Kamilem M. i jego młodszym bratem Fabianem.
Na ławie oskarżonych zasiedli ponadto krewni matki chłopca, Aneta J. i Wojciech J. – mieli nie udzielić pomocy Kamilowi M, choć mieszkali razem.
Dawidowi B. i Magdalenie B. grozi kara więzienia nie krótsza niż 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocia. Wojciechowi J. i Anecie J. grozi do lat 3 więzienia.
Rodzina małżonków Magdaleny i Dawida B. była pod nadzorem sądów rodzinnych i ośrodków pomocy społecznej w Częstochowie, a także w Olkuszu, gdzie przejściowo mieszkała rodzina B. W wątku dotyczącym podejrzenia niedopełnienia przez nich obowiązków Sąd Rejonowy w Kielcach w styczniu 2026 r. częściowo uchylił postanowienie Prokuratora Prokuratury Regionalnej o umorzeniu śledztwa. Mają być przesłuchiwani kolejni świadkowie.
Sąd zakwestionował również zasadność umorzenia śledztwa w wątkach dotyczących prokuratorów, funkcjonariuszy policji i kuratorów sądowych. W tym wypadku prokuratura ma powtórnie przeanalizować materiał dowodowy.
Po śmierci Kamilka z Częstochowy przyjęto przepisy mające chronić przed przemocą, zwane „lex Kamilek”.












