O zadłużeniu szpitali podległych pod urząd marszałkowski w Kielcach rozmawiali w środę (6 maja) dyrektorzy lecznic podczas nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Spraw Rodziny Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego.
Największą stratę finansową po pierwszym kwartale tego roku odnotowało Świętokrzyskie Centrum Onkologii. Agnieszka Syska, zastępca dyrektora informuje, że to 37 mln zł, w tym 28 mln zł, to nadwykonania.
– My nadal nie mamy zapłaconych nadwykonań jeszcze z ubiegłego roku, tj. 9 mln 400 tys. zł, za które opłaciliśmy m.in. podanie cytostatyków, czyli silnych leków przeciwnowotworowych, które niszczą szybko namnażające się komórki nowotworowe. Jeżeli od NFZ nie otrzymamy tych pieniędzy i pieniędzy za bieżące nadwykonania, to sytuacja będzie coraz trudniejsza. Na koniec pierwszego kwartału mamy 10 mln zł długu za faktury wymagalne, czyli takie, których termin płatności już minął. Są to głównie faktury za leki, które podaliśmy pacjentom – dodała Agnieszka Syska.
Stratę finansową z powodu niezapłaconych nadwykonań za ubiegły rok w wysokości 17 mln zł ma także Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach. W głównej mierze dotyczyły świadczeń ratujących życie, m.in. operacji z zakresu kardiochirurgii i chirurgii naczyniowej, czy zabiegów wszczepienia zastawek – informuje dyrektor szpitala na Czarnowie, Marcin Martyniak.
– To są koszty, które zostały wygenerowane w ramach realizacji usług dla pacjentów. Nie jest żadną łaską, że realizujemy świadczenia, które muszą być wykonane, dlatego że bez nich pacjent po prostu może umrzeć. Natomiast jeżeli chodzi o pierwszy kwartał 2026 roku, to już mamy 17 mln zł nadwykonań – dodał Marcin Martyniak.
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Czerwonej Górze za pierwszy kwartał tego roku zanotowano nadwykonania na poziomie 7 mln zł – informuje Emilia Jaworska, zastępca dyrektora placówki.
– Zauważalne jest także niedoszacowanie finansowania podpisanych kontraktów na usługi medyczne. Największe problemy związane są m.in. z leczeniem przypadków alergologicznych. Tu zakontraktowanych pieniędzy wystarczy na 6 miesięcy pracy oddziału – dodała Emilia Jaworska.
Z kolei w Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii wartość niezapłaconych nadwykonań to w sumie około miliona 800 tys. zł – informuje Piotr Kiełbowski, dyrektor szpitala.
– My nie możemy ograniczać przyjmowania i leczenia pacjentów. Taka osoba najczęściej trafia do nas w kryzysie i nie wyobrażam sobie że nie przyjmiemy ją na oddział. Jeżeli nawet nie mielibyśmy wolnego miejsca, to musimy temu pacjentowi znaleźć miejsce w innym szpitalu. Najbliższy szpital o takim profilu jak nasz znajduje się w Radomiu – dodał Piotr Kiełbowski.
Na posiedzeniu komisji zdrowia, po raz kolejny miała być obecna dyrektor świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, Marta Pietrasiak, która tym razem sama wyznaczyła termin i godzinę spotkania. Jednak dziś rano jej zastępca przysłał do Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach e-maila z informacją, że dyrektor nie weźmie udziału w posiedzeniu z powodów zdrowotnych – informuje Renata Janik, marszałek województwa świętokrzyskiego.
– Pani dyrektor ma trójkę swoich zastępców, więc mogła któregoś z nich na to spotkanie oddelegować. Tak się jednak nie stało. To pokazuje lekceważenie w stosunku do samorządu województwa, do dyrektorów szpitali, ale przede wszystkim jest to lekceważenie mieszkańców naszego województwa, którzy za chwilę mogą nie mieć dostępu do świadczeń zdrowotnych – dodała Renata Janik.
W związku z tym wnioski ze środowego posiedzenia Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Spraw Rodziny Sejmiku Województwa zostaną przesłane do Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia i ministra zdrowia.

















