– Chciałbym jedną rzecz wyjaśnić i sprostować, odnośnie mojej wypowiedzi po meczu z Piastem, że jeden z kibiców uderzył Rubeżicia – tak konferencję prasową przed piątkowym spotkaniem PKO BP Ekstraklasy w Częstochowie z Rakowem rozpoczął trener Korony Jacek Zieliński.
– Miałem złe informacje, nie do końca sprawdzone. Widząc roztrzęsionych zawodników w szatni, rozmawiających o tym zdarzeniu i równocześnie Rubeżića z okładem na ręce, po prostu połączyłem fakty. Nic takiego nie miało miejsca, więc jeśli uraziłem kibiców mogę ich tylko przeprosić. Natomiast dla mnie w dalszym ciągu nieakceptowalne są takie zachowania jak wchodzenie na płytę i obrażanie piłkarzy – stwierdził.
65–letni szkoleniowiec otrzymał w meczu z Piastem Gliwice czerwoną kartkę, ale będzie mógł prowadzić drużynę w piątkowym starciu pod Jasną Górą.
– Dostałem dwie żółte kartki w trakcie meczu, za to czerwoną, więc normalnie jestem przygotowany do prowadzenia zespołu w Częstochowie. To była trzecia kartka w tym sezonie – dodał Jacek Zieliński.
W meczu z Rakowem w Częstochowie nie zagrają kontuzjowani Mariusz Stępiński i Marcin Cebula.
– Trudno powiedzieć jak długie przerwy ich czekają, bo są to urazy mięśniowe. Obaj się intensywnie leczą. Mam nadzieję, że na Widzew będą gotowi – zakończył trener Żółto–Czerwonych.
Kontuzjowany jest również Kacper Minuczyc, ale 18–letni pomocnik miał małe szanse na grę w Częstochowie. Wychowanek kieleckiego klubu wystąpił w tym sezonie w zaledwie dwóch meczach PKO BP Ekstraklasy, spędzając na murawie łącznie kilkanaście minut.










