Sezon 2025/26 PKO BP Ekstraklasy dobiegł końca. Korona Kielce zajęła w nim ostatecznie 11. miejsce, choć jeszcze dwie kolejki temu drżała o ligowy byt. Jak w zakończonych rozgrywkach poradzili sobie zawodnicy, którzy trafili do klubu przed sezonem oraz w jego trakcie? Przedstawiamy podsumowanie ich występów w Żółto-Czerwonych barwach.
Dodajmy, że za wszystkie ruchy odpowiadał były już dyrektor sportowy kieleckiej drużyny – Paweł Tomczyk. Klub ze Ściegiennego 8 przeprowadził łącznie 11 transferów. Osiem z nich zostało dokonanych przed rozgrywkami, jeden w trakcie rundy oraz dwa w zimowym okienku.
Jeśli chodzi o piłkarzy pozyskanych przez Koronę przed sezonem, to bezsprzecznie na miano najlepszego ruchu zasługuje pozyskanie Tamara Svetlina. Słoweński defensywny pomocnik był przez całe rozgrywki kluczowym zawodnikiem w środku pola w talii Jacka Zielińskiego. Opuścił tylko jeden mecz ekstraklasy – pauzował wówczas za cztery żółte kartki. W zdecydowanej większości spotkań grał od 1-90 minuty i stanowił o sile drugiej linii kielczan. Cieszy również jego pierwszy gol w sezonie – strzelony w ostatnim meczu ligowym z Cracovią.
W grupie zawodników, których transfery można uznać za niezłe, choć bez większego zachwytu – są Mariusz Stępiński, Antonin, Stjepan Davidović oraz Slobodan Rubezić.
Pozyskanie Polaka z cypryjskiej Omonii, wydawało się strzałem w dziesiątkę. Ograny w poważnych ligach, w dobrym jak na piłkarza wieku. Początek Stępińskiego w Koronie był znakomity – to jego dublet dał bardzo prestiżową wygraną na Łazienkowskiej z Legią, na rozpoczęcie drugiej rundy rozgrywek. Później do siatki trafił jeszcze dwukrotnie, łącznie przez cały sezon notując cztery trafienia. Trzeba przyznać, że zwłaszcza końcówka sezonu nie była dobra w jego wykonaniu. Brak goli – to chyba największa bolączka, choć zdarzały się też problemy z dobrym przyjęciem, czy utrzymaniem piłki. Jeśli chodzi o odczucia obserwatorów oraz kieleckich kibiców są one ambiwalentne. Sporo osób mówi jednak o rozczarowaniu. Czy zostanie w Kielcach dłużej? O tym przekonamy się zapewne w najbliższym czasie.

Hiszpański napastnik/skrzydłowy Antonin, zwłaszcza w pierwszej rundzie prezentował się poprawnie. Zdobył 3 gole, grał sporo, jednak druga część rozgrywek nie była już taka udana. Zero goli w rundzie wiosennej, głównie wejścia z ławki i mało przekonująca gra – kibice na pewno spodziewali się po nim czegoś więcej, tym bardziej, że posiada duży atut w postaci szybkości. Nie wykorzystał jednak tego tak, jak powinien.
Co do Davidovicia, to może 2 gole i 1 asysta nie są porywającymi statystykami, jednak w jego przypadku warto wziąć pod uwagę wiek oraz doświadczenie, a w zasadzie jego brak na seniorskim poziomie. 21-latek miał kilka przebłysków talentu, jak m.in. piękny gol z Arką Gdynia. Jego atuty jak drybling czy szybkość, powinny jeszcze dać sporo radości kieleckim kibicom. Liczymy na więcej w kolejnych rozgrywkach.
Slobodan Rubezić w pierwszej rundzie grał niewiele, w drugiej występował na przemian z Bartłomiejem Smolarczykiem. Nie był wyróżniającą się postacią w defensywie, jednak miewał mecze naprawdę solidne. Warto również wspomnieć o dwóch golach w meczu pucharowym, które wówczas dały Koronie awans do następnej rundy rozgrywek.
Ostatnią grupę stanowią transferowe niewypały: Władimir Nikołow, Wiktor Popow, Nikodem Niski, Jakub Budnicki, Marcin Cebula i Simon Gustafson.
Idąc po kolei – dwóch Bułgarów totalnie w Kielcach zawiodło. Nikołow przez cały sezon ekstraklasy nie zdołał zdobyć choćby jednego gola, a przecież mówimy tutaj o napastniku… Nie lepiej było jeśli chodzi o Popowa, który grał niewiele i był na tyle nieprzekonujący, że Jacek Zieliński stawiał na niego niezwykle rzadko, potem doszła również kontuzja, która wyeliminowała go z gry na dłuższy czas.

Chociaż na początku wydawało się, że przebojowość Nikodema Niskiego będzie przekładać się na więcej minut oraz liczby – tak się jednak nie stało. Niski stanowił wzmocnienie, ale głównie dla… 3-ligowych rezerw Korony.
Na temat gry Budnickiego trudno powiedzieć coś pozytywnego. Kilka meczów, kilka błędów – i w sumie tyle. Po pierwszej rundzie udał się na wypożyczenie do 1-ligowej Polonii Warszawa. Trzeba przyznać, że była to najlepsza decyzja dla obu stron.
Marcin Cebula po ciężkiej kontuzji wracał do zdrowia najpierw w rezerwach Korony, następnie na treningi do pierwszego zespołu zaprosił go Jacek Zieliński. Według szkoleniowca Żółto-Czerwonych, Marcin wykonywał dobrą pracę, prezentował się obiecującą, dlatego tez podpisano z nim umowę. Był to sentymentalny powrót do Kielc po latach. Niestety tylko kilka meczów i raptem 190 minut rozegranych na boiskach ekstraklasy, nie stanowi wybitnej laurki dla 30-latka.

Simon Gustafson przychodził do Korony z łatką zawodnika nieprzeciętnego. Takiego, który będzie z miejsca stanowił o sile zespołu. Niestety rzeczywistość okazał się zgoła odmienna. Szwed kiedy tylko pojawiał się na boisku najczęściej irytował swoimi zagraniami. Sporo zarzutów do niego, było także w kwestii cech wolicjonalnych. Nie był to zawodnik, który do upadłego walczył o każdą piłkę i „umierał za drużynę”. Duże rozczarowanie.
Letnie okienko transferowe:
Tamar Svetlin – NK Celje (Słoweńska Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 32 mecze, 2882 minuty, 1 gol, 1 asysta, 5 żółtych kartek
STS Puchar Polski: 3 mecze, 241 minut, 1 gol, 0 asyst
Nikodem Niski – Pogoń Grodzisk Mazowiecki (Betclic 2. Liga)
PKO BP Ekstraklasa: 19 meczów, 408 minut, 0 goli, 0 asyst, 2 żółte kartki
STS Puchar Polski: 3 mecze, 173 minuty, 0 goli, 0 asyst
III liga: 6 meczów, 324 minuty, 1 gol, 4 asysty.
Władimir Nikołow – Slavia Sofia (Bułgarska Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 24 mecze, 666 minut, 0 goli, 1 asysta, 6 żółtych kartek
STS Puchar Polski: 3 mecze, 211 minut, 1 gol, 0 asyst, 1 żółta kartka.
Wiktor Popow – Cherno More Varna (Bułgarska Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 8 meczów, 485 minut, 0 goli, 0 asyst
STS Puchar Polski: 2 mecze, 170 minut, 0 goli, 0 asyst
III liga: 1 mecz, 90 minut, 0 goli, 0 asyst.
Antonin – Gimnàstic de Tarragona (3. Liga Hiszpańska)
PKO BP Ekstraklasa: 28 meczów, 1645 minut, 3 gole, 1 asysta, 1 żółta kartka
STS Puchar Polski: 2 mecze, 89 minut, 0 goli, 0 asyst.
Stjepan Davidović – NK Radomlje (Słoweńska Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 28 meczów, 1294 minuty, 2 gole, 1 asysta, 1 żółta kartka
STS Puchar Polski: 2 mecze, 75 minut, 0 goli, 0 asyst.
Jakub Budnicki – GKS Tychy (Betclic 1. Liga)
PKO BP Ekstraklasa: 6 meczów, 380 minut, 0 goli, 0 asyst, 2 żółte kartki
STS Puchar Polski: 1 mecz, 90 minut, 0 goli, 0 asyst
III liga: 2 mecze, 180 minut, 1 gol, 0 asyst.
Slobodan Rubezić – Aberdeen FC (Szkocka Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 11 meczów, 1035 minut, 0 goli, 1 asysta, 2 żółte kartki
STS Puchar Polski: 3 mecze, 300 minut, 2 gole, 0 asyst, 1 żółta kartka.
Zimowe okienko transferowe:
Mariusz Stępiński – Omonia Nikozja (Cypryjska Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 14 meczów, 1226 minut, 4 gole, 0 asyst, 2 żółte kartki.
Simon Gustafson – BK Häcken (Szwedzka Ekstraklasa)
PKO BP Ekstraklasa: 13 meczów, 641 minut, 0 goli, 0 asyst, 1 żółta kartka.
Wolny transfer (w trakcie sezonu):
Marcin Cebula – bez klubu
PKO BP Ekstraklasa: 8 meczów, 190 minut, 0 goli, 0 asyst, 1 żółta kartka
STS Puchar Polski: 1 mecz, 41 minut, 0 goli, 0 asyst
III liga: 1 mecz, 45 minut, 0 goli, 0 asyst.













