– Dyrektor sportowy został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy w poniedziałek, ale wewnętrza decyzja zapadła wcześniej, bo już w środę, jeszcze przed spotkaniem z Piastem Gliwice – wyjaśnia Łukasz Maciejczyk. Miały na nią wpływ słowa, które padły z ust Pawła Tomczyka podczas wewnętrznej rozmowy z właścicielem Korony Kielce i prezesem zarządu Leszkiem Czarnym.
– Spotkałem się z nim w obecności prezesa Leszka Czarnego. Rozmawialiśmy o planach na nowy sezon, ocenie dotychczasowych ruchów i tak dalej. Podczas tej rozmowy dyrektor Tomczyk użył stwierdzenia, że „największym problemem klubu jest moja osoba”. Poprosiłem, aby to uargumentował, bo to dość duży zarzut w moim kierunku. On stwierdził, że jeszcze nie ma nowego kontraktu na przyszły sezon. Co ciekawe, on sam w styczniu tego roku przygotował aneks zakładający zmianę zapisów umowy, zawierający między innymi zwiększenie wynagrodzenia. On zakładał zakończenie współpracy 30 czerwca 2026 roku. Zgodziliśmy się na to. Wracając do rozstania, po tym środowym spotkaniu, po dalszej analizie, podjęliśmy finalną decyzję. Nie komunikowaliśmy jej od razu ze względu na arcyważny mecz z Piastem Gliwice. Nie chcieliśmy odsuwać dyrektora wcześniej, żeby nie robić zamieszania na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania – powiedział Łukasz Maciejczyk.
W przestrzeni medialnej pojawiły się również informacje o tym, że Korona jest zainteresowana zmianą na stanowisku szkoleniowca. W różnych publikacjach pojawiły się nazwiska: Piotra Stokowca, Stefana Majewskiego i Roberta Kolendowicza.
– To są spekulacje. Ja mogę powiedzieć, że trener Jacek Zieliński ma ważny kontrakt i ma moje pełne wsparcie. Przed nami bardzo ważny mecz z Rakowem Częstochowa i na tym teraz się koncentrujemy. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie, a na analizę pracy przyjdzie czas po sezonie – poinformował Łukasz Maciejczyk.
Do końca sezonu pozostały trzy kolejki, a Korona Kielce ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Już w piątek zespół Jacka Zielińskiego zmierzy się w Częstochowie z walczącym o europejskie puchary Rakowem.










