W półfinałowym starciu Chemar Rurociągi Okręgowego Pucharu Polski doszło do sporej niespodzianki. Występująca w Keeza 4. Lidze Arka Pawłów pokonała w środę (6 maja) trzecioligowych Czarnych Połaniec 2:0, zapewniając sobie awans do finału.
Wynik spotkania otworzył w 69. minucie Kacper Tumulec, a zaledwie dwie minuty później na 2:0 podwyższył Piotr Mikos.
Trener Arki Pawłów Arkadiusz Bilski, nie krył satysfakcji z postawy swoich podopiecznych, podkreślając, że mimo różnicy klas, jego zespół potrafił nawiązać wyrównaną walkę z trzecioligowcem i zrealizować marzenie o grze na Exbud Arenie.
– To fajna historia dla klubu i moich zawodników, bo zagrać na tym stadionie nie każdy będzie miał okazję. Już zrobiliśmy wiele, żeby tam być, a dzisiaj pokazaliśmy, że potrafimy walczyć z przeciwnikiem z górnej strefy trzeciej ligi. Nie było widać dużej różnicy w umiejętnościach czy sposobie prowadzenia gry. Mieliśmy dużo sytuacji i w przeciwieństwie do niektórych meczów ligowych, dzisiaj to zagrało tak, jak miało – strzeliliśmy dwie bramki i zamknęliśmy spotkanie. Do końca było emocjonująco, bo Czarni słyną z długich piłek i robienia zamieszania, ale wybroniliśmy się i to jest najistotniejsze – stwierdził szkoleniowiec.
Kapitan Czarnych, Damian Bawor, przyznał wprost, że jego zespół na własne życzenie wypuścił finał z rąk, rażąc nieskutecznością i popełniając fatalne błędy w obronie.
– Jestem zły, bo na pewno nie tak wyobrażaliśmy sobie ten mecz. Nie weszliśmy w niego najlepiej i niepotrzebnie napędzaliśmy zespół z Pawłowa swoimi prostymi błędami. Nie ukrywajmy – to my byliśmy faworytem i jedynie mogliśmy zagrozić sobie sami, co właśnie się stało. Daliśmy sobie strzelić dwie bramki, a u nas trwał festiwal nieskuteczności. Mimo mnóstwa sytuacji nie trafiliśmy ani razu. Odpadamy z pucharu i szkoda tego jednego kroku, którego zabrakło, by zagrać w Kielcach. Teraz musimy skupić się na lidze, żeby nie przekreślić pracy wykonanej wiosną i wyjść z tego sezonu z twarzą – przyznał zawodnik zespołu z Połańca.
W finale Chemar Rurociągi Okręgowego Pucharu Polski przeciwnikiem Arki będzie druga drużyna Korony Kielce. Kielczanie wywalczyli awans po zaciętym boju z KSZO Ostrowiec – po regulaminowym czasie gry padł remis 1:1, a o losach spotkania zadecydowały rzuty karne, które Korona wygrała 4:2.
Finał pucharu zostanie rozegrany na kieleckiej Exbud Arenie w środę, 27 maja.










