W 30. kolejce Betclic 3. Ligi druga drużyna Korony Kielce wygrała przed własną publicznością z Pogonią – Sokołem Lubaczów 3:1 (1:1). Gole dla gospodarzy strzelili: Konrad Ciszek (42.), Kornel Toboła (78.) i Kacper Kucharczyk (90.). Autorem honorowego trafienia dla gości był Oskar Majda (13.).
Kielczanie kończyli mecz w „dziesiątkę”, gdyż w 90. minucie drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką ukarany został Maciej Oziębło.
– Pierwsza połowa pod nasze dyktando. Niepotrzebnie straciliśmy w końcówce bramkę. Trochę brakuje nam doświadczenia i mądrości. Mamy ostatnie minuty i zamiast utrzymać się przy piłce, to my znowu robimy głupie straty, po których pada gol. Nie wiem, czy się kiedyś nauczymy, ale na razie się nie uczymy. Druga połowa, bardzo słaba za nasze wykonanie, brakowało w naszych akcjach płynności. Korona po zmianach bardziej kontrolowała to, co się działo na boisku. Zasłużenie przegrywamy – ocenił kapitan Pogoni – Sokoła Lubaczów Piotr Marciniec.
Siódmego gola w tym sezonie, szóstego w rundzie wiosennej, strzelił Kornel Toboła. 19-letni pomocnik ma również na koncie sześć asyst.
– Bardzo się cieszę z tego powodu, bo jednak statystyki w młodym wieku są bardzo ważne, żeby gdzieś tam zaistnieć w profesjonalnej piłce. No i bardzo się cieszymy z wygranego meczu, bo jednak to, że w środę awansowaliśmy do finału Chemar Rurociągi Pucharu Polski, to jednak nie wszystko, co chcemy w tym sezonie dokonać – powiedział wychowanek kieleckiego klubu.
– W pierwszej jedenastce wyszło sześciu juniorów i szacunek dla chłopców, że potrafią udźwignąć ciężar spotkania w trzeciej lidze. Poza powiedzmy dwudziestoma minutami pierwszej połowy, gdzie troszkę nam się ta gra rozjechała, kontrolowaliśmy ten mecz i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Uważam szczególnie w drugiej połowie po dobrej grze – podsumował trener Marek Mierzwa.
Już w najbliższą środę rozegrane zostaną mecze 31. kolejki Betclic 3. Ligi. Korona zmierzy się przed własną publicznością z Wisłoką Dębica. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.00.










