W 33. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała przed własną publicznością z Widzewem Łódź 1:0 (0:0). Drużyna Jacka Zielińskiego zagwarantowała sobie utrzymanie w piłkarskiej elicie. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 61. minucie z rzutu wolnego Dawid Błanik.
– Spełnił się najgorszy dla nas scenariusz, bo przegrywamy bardzo ważny i istotny mecz. Pierwsza połowa była wyrównana, z lepszymi sytuacjami z naszej strony, a w drugiej zadecydował gol z rzutu wolnego, gdzie wcześniej można było temu zapobiec. Potem nie mieliśmy wystarczająco jakości i spokoju do stworzenia sobie okazji do wyrównania. Było też dużo chaosu, co przeciwnik wykorzystał do końca – ocenił trener Widzewa Aleksandar Vuković.
– Zrobiliśmy to, co do nas należało. Wygraliśmy mecz podwyższonego ryzyka. Mamy trzy punkty i bardzo cieszymy się z utrzymania. Chłopaki wygrali bardzo ważny pojedynek. W tym starciu miały decydować cechy mentalne i na to byliśmy gotowi. Cechy wolicjonalne były na poziomie ponadnormatywnym. Było nerwowo, ale można powiedzieć, że wykonaliśmy to, co mieliśmy zrobić. Zabiegaliśmy Widzew. Wiedzieliśmy, że jeśli będziemy grać intensywnie i mocno, rywale mogą tego nie wytrzymać. Były obawy, czy my to wytrzymamy, niektórzy nadludzkim wysiłkiem kończyli mecz. Czapki z głów przed chłopakami. Cieszę się, że stanęliśmy na wysokości zadania. Zadaliśmy kłam głupim dyskusjom, że zawodnikom się nie chce i są niezaangażowani. Ci, którzy tak mówili, muszą jeszcze raz obejrzeć to starcie – powiedział Jacek Zieliński.
– Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo tak naprawdę nie dochodzi do mnie to, co dzisiaj się wydarzyło. Na pewno duży szacunek dla całej drużyny, bo w takim momencie, w którym byliśmy, wyszliśmy i zaprezentowaliśmy się tak, jak powinna zaprezentować się drużyna, która walczy o życie. Bardzo dziękujemy kibicom za ten sezon, bo uważam, że kibicowsko był najlepszy od mojego przyjścia do Korony. Za nami ostatni mecz w Kielcach, więc bardzo dziękujemy za wsparcie. Myślę, że graliśmy dziś mając jednego zawodnika więcej w postaci kibiców, więc tak jak powiedziałem, bardzo dziękujemy. W ostatniej kolejce chcemy powalczyć o dobre miejsce na koniec sezonu – podkreślił Dawid Błanik.
– Czuje się na pewno lepiej niż przed meczem. Drużyna jest bardzo szczęśliwa, że udało się wygrać. Znaliśmy wagę tego pojedynku, wiedzieliśmy jak bardzo jest on ważny. Przez cały sezon wkładaliśmy bardzo dużo wysiłku i bardzo dużo pracy. Czasem tak po prostu jest, że te wyniki nie przychodzą, ale dzisiaj osiągnęliśmy taki rezultat, jaki chcieliśmy i którego potrzebowaliśmy. Nie wiem czy był to najtrudniejszy mecz, ale na pewno był bardzo stresujący. Czułem przed pierwszym gwizdkiem jak cała drużyna przeżywa, jak chłopaki są zdenerwowani, ale to logiczne. Graliśmy o swoje życie. Obie drużyny chciały się utrzymać i obie drużyny wiedziały o co grają i jaka jest stawka tego. Najważniejsze było zagrać wkładając całe serce i chłodną głowę – stwierdził kapitan Żółto – Czerwonych Hiszpan Nono.
Na zakończenie sezonu Korona zmierzy się w sobotę 23 maja w Krakowie z Cracovią.




































