Stany Zjednoczone nie przyślą swoich żołnierzy do Polski – poinformowała Agencja Reutera. Chodzi o 4 tysiące mundurowych, którzy mieli zastąpić siły wycofywane z naszego kraju. Zaskoczony takimi doniesieniami nie jest profesor Włodzimierz Batóg, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego.
– Należało się z tym liczyć, że Amerykanie będą ograniczać obecność swoich żołnierzy w Polsce – mówi. Jego zdaniem to wynik kalkulacji prezydenta Donalda Trumpa, który nie widzi większego interesu politycznego w Europie Wschodniej.
Zdaniem eksperta, sygnały o takich krokach były co najmniej od połowy minionego roku, a nawet od momentu, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych deklarował, że jest w stanie w zakończyć wojnę w Ukrainie.
– My zamykamy oczy na rzeczywistość i uważamy, że skoro tak kochamy Amerykanów, to oni nam tego nie zrobią. Niestety, miłość miłością, a realia realiami. Amerykanie nie widzą większego interesu politycznego w Europie Wschodniej, chcą się też wyplątać z wojny w Ukrainie, wojsko nie jest im tutaj potrzebne – tłumaczy.
Profesor Włodzimierz Batóg zauważa, że zignorowano sygnały, które sugerowały zmniejszenie liczebności wojsk amerykańskich w Europie. Wymienia zeszłoroczne rozmowy Trumpa z Putinem na Alasce czy relokację żołnierzy amerykańskich z Jasionki pod Rzeszowem.
Zdaniem profesora Uniwersytetu Warszawskiego, USA nie wycofają się z Europy Zachodniej, ponieważ tamtejsze bazy są im potrzebne do obsługi wojsk znajdujących się na Bliskim Wschodzie. I przypomina, że Amerykanie uczestniczą w organizacjach międzynarodowych tylko wtedy, gdy mają w tym bezpośredni interes, ale dłuższych trwałych sojuszy nie lubią.
Amerykanista zauważa, że NATO w obecnej formule się kończy.
– Amerykanie by chcieli, żeby NATO spełniało ich zachcianki i cele polityczne, np. by zaangażowało się w Iranie. Tu mamy wyraźny rozdźwięk, bo NATO tego nie chce. Z kolei organizacja spodziewa się zaangażowania Stanów w Ukrainie i poparcia dla jej przyjęcia do sojuszu, czego z kolei nie chcą Amerykanie – zaznacza ekspert.
Profesor Włodzimierz Batóg uważa, że Europa musi się usamodzielnić, czego efektem może być federalizacja Unii Europejskiej. W opinii amerykanisty sytuacji Ukrainy nie można porównywać do sytuacji Polski i względem naszego kraju nie ma realnego zagrożenia atakiem ze strony Rosji.
Przypomnijmy – Agencja Reutera podała w piątek (15 maja), powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej jest częścią planu redukcji sił USA w Europie.










