Stany Zjednoczone zapowiedziały zmniejszenie liczby wojsk w Europie. Oznacza to co najmniej tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia amerykańskich sił w Polsce.
Poseł Artur Gierada, szef świętokrzyskiej Koalicji Obywatelskiej powiedział na antenie Radia Kielce, że nie jest to dobra informacja, a jednocześnie zaskakująca szczególnie w przypadku Polski.
– Wszędzie padały deklaracje ze strony prezydenta Donalda Trumpa, że Polska nie podlega temu ukaraniu Europy za to, że za mało wydaje na zbrojenia, że jesteśmy idealnym partnerem. Prezydent Karol Nawrocki nazywany był przyjacielem USA, wiele działań podejmował też szef MSZ Radosław Sikorski, które wydawało się, że przynoszą efekty, a jednak decyzja jest inna – zwraca uwagę.
Zdaniem Artura Gierady Europa powinna być zjednoczona i budować własne struktury zbrojne uniezależniając się USA. Pewnym zalążkiem jest Eurokorpus.
– To m.in. wspólne planowanie, wspólne dowództwo, czy koordynacja działań w razie niebezpieczeństwa. Przypomnę, że jeszcze w 2013 roku wchodziliśmy do Eurokorpusu jako państwo ramowe, czyli jedno z najważniejszych w tej strukturze. Niestety w 2015 roku jedną z pierwszych decyzji ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza było wyjście Polski z Eurokorpusu. Rząd PiS przez osiem lat szkodził naszemu krajowi. Chciałbym zaznaczyć, że dzisiaj Europy może nie być, jeśli się nie zjednoczymy. Ponadto bez silnej Europy nie będzie też silnej Polski, bo będziemy strefą wpływów jednego lub drugiego mocarstwa. Będziemy słabi i kontynentem, który kiedyś rządził całym światem, będą rządzili inni – zauważa parlamentarzysta.
Wiceprezydent USA JD Vance tłumaczył, że decyzja o wstrzymaniu rozlokowania czterech tysięcy żołnierzy w Polsce ma charakter tymczasowy. Nie chciał jednak zadeklarować, że w przyszłości siły te trafią do Polski.









