ASF wciąż w natarciu. W województwie świętokrzyskim najbardziej narażone są północne powiaty, ale choroba sukcesywnie postępuje w głąb regionu. Wirusa rozprzestrzeniają padłe dziki.
Jak informuje Katarzyna Leszczyńska z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Kielcach, ostatnie ognisko ASF potwierdzono 15 maja w miejscowości Przyborów w powiecie ostrowieckim.
– W zasadzie w tej miejscowości ogniska powtarzają się od wielu miesięcy. Akcje poszukiwania padłych dzików organizowane przez powiatowego lekarza weterynarii w Ostrowcu prowadzone są co dwa tygodnie i w zasadzie przy każdym przeszukaniu znajdowane są szczątki padłych dzików lub całe padłe dziki – mówi.
W województwie świętokrzyskim od początku roku stwierdzono 78 ognisk ASF, większość pochodzi od padłych dzików. Nowe ogniska w ostatnim czasie zgłaszano też w powiecie starachowickim i opatowskim. Jak podkreślają lekarze weterynarii, miejsca nowych ognisk powtarzają się od początku roku. Monika Leszczyńska zaznacza jednak, że choroba stopniowo „posuwa się” w głąb województwa dotykając kolejne, nowe obszary.
– Gdyby się liczbowo przyjrzeć ogniskom, to jest ich tyle, co w zeszłym roku, może niewiele więcej. Zmieniają się natomiast powiaty. Mniej dzików z ASF jest w powiecie opatowskim, więcej w ostrowieckim i starachowickim, ale generalnie widać, że ASF przesuwa się tak, jak pokazują modele choroby. Kilkanaście kilometrów na rok choroba przesuwa się w głąb regionu – informuje.
ASF atakuje dziki i świnie domowe. Nie zagraża zdrowiu i życiu ludzi, ale budzi postrach głównie z uwagi na skutki ekonomiczne i rolnicze – charakteryzuje się wysoką zaraźliwością, a w zakażonym stadzie śmiertelność wynosi blisko 100 procent. W przypadku wykrycia ogniska oznacza też wielomiesięczne blokady przemieszczania świń czy produktów od nich pochodzących.
W tej chwili w regionie w strefie różowej jest 7 powiatów: konecki, skarżyski, starachowicki, ostrowiecki, opatowski, sandomierski i część powiatu kieleckiego. Monika Leszczyńska wyjaśnia, że strefa różowa oznacza występowanie ASF u dzików i w związku z tym duże restrykcje dla gospodarstw. To też częstsze kontrole lekarzy weterynarii, myśliwi z kolei przy polowaniach muszą transportować całe dziki, rezygnując z patroszenia ich w lesie. Dziki muszą też zostać zbadane na obecność wirusa.
Z ASF walczy się przede wszystkim przez odstrzały dzików. Poza tymi, które w ramach planów łowieckich organizowane są dodatkowe odstrzały zarządzane przez powiatowych lekarzy weterynarii lub wojewódzkiego lekarza weterynarii. W minionym sezonie, który trwa od kwietnia 2025 do końca marca 2026, zestrzelono w Świętokrzyskiem 9 tys. dzików.










