Po majowych deszczach na świętokrzyskich polach energicznie ruszyły wschody między innymi soi, kukurydzy czy rzepaków zasianych wiosną. Szybka wegetacja przebiega na polach obsianych grochem, łubinem czy bobikiem. Długo oczekiwany deszcz sprzyjał także drzewom owocowym. Teraz rośliny potrzebują słońca.
– I deszcz, słońce są roślinom niezbędne do prawidłowego rozwoju. Deszcz sprzyja wzrostowi, a słońce dojrzewaniu roślin – wyjaśnia Ewa Kotarska, dyrektor Stacji Doświadczalnej w Słupi, na której polach na powierzchni 123 hektary upraw i 4 tysiącach poletek doświadczalnych jak na razie pogoda sprzyja uprawom. Areał wynoszący ponad 80 hektarów to uprawy gospodarcze, w tym płodozmian doświadczalny.
Jak podają eksperci ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego majowe deszcze, które na szczęście były spokojne sprzyjał także sadom.
– Poziom ochrony w naszych sadach jest bardzo zróżnicowany, co wynika z wiosennych przymrozków. Jest to uzależnione od ilości zawiązków owoców na poszczególnych odmianach i gatunkach. W przypadku sadów, gdzie w tym roku praktycznie nie będzie plonów, ochrona jest minimalna – mówi Grzegorz Jurkowski z ŚODR.
Jak wyjaśnia ekspert, w sadach jabłoniowych ochrona opiera się na zabiegach interwencyjnych. Tam, gdzie spodziewamy się plonu, ochrona jest intensywniejsza. Nadal prowadzona jest ochrona zapobiegawcza zarówno przed parchem jabłoni, jak i mączniakiem jabłoni, które w dalszym ciągu stanowią zagrożenie.
– Dokładnie lustrujemy sady pod względem występowania szkodników, m.in. mszyc, pordzewiaczy i pryszczarków. Jest to najwyższy czas na umieszczenie w sadach pułapek feromonowych sygnalizujących loty motyli zwójek oraz owocówki jabłkóweczki – mówi Grzegorz Jurkowski.
W uprawie grusz prowadzona jest ochrona przeciwko zarazie ogniowej, która nadal stanowi duże zagrożenie dla roślin. O wiele mniejsze zagrożenie stanowią brązowa plamistość oraz parch i rdza gruszy. Ze strony szkodników obserwuje się kwatery grusz pod względem występowania miodówek oraz mszyc, których intensywnemu rozwojowi sprzyja obecna aura.
– W sadach śliwowych prowadzimy dalszą ochronę przeciwko brunatnej zgniliźnie drzew pestkowych oraz dziurkowatości liści. Ze strony szkodników obserwujemy pojawienie się mszyc, misecznika oraz zwójek. Sprawdzamy pułapki feromonowe sygnalizujące loty motyli owocówki śliwkóweczki.
Jeśli chodzi o czereśnie, trwa dalsza ochrona przeciwko brunatnej i gorzkiej zgniliźnie drzew pestkowych oraz drobnej plamistości liści. Ze szkodników zagrażających owocom wiśni i czereśni największe znaczenie mają mszyce oraz nasionnica trześniówka.










