„Dzieci w rodzinie – siła w narodzie” pod takim hasłem po raz szesnasty ulicami Kielc przeszedł Marsz Dla Życia i Rodziny. Wydarzenie organizowane przez katolickie wspólnoty ma na celu promowanie wartości, takich jak życie i rodzina.
Aleksandra Liszkiewicz przyszła z dziećmi Cyprianem i Gabrysią. Podkreśla, że utożsamia się z hasłami, jakie przyświecają temu wydarzeniu.
– Uczestniczę w tym marszu razem z dziećmi, ponieważ uważam, że to wspaniała inicjatywa. Jest tu dużo radości, wielu moich znajomych, dużo śpiewu. Dziś szczególnie ważne jest, żeby ten ideał rodziny pokazywać innym, żeby udowadniać, że w rodzinie jest ogromna wartość, radość i przyszłość Kielecczyzny i Polski. Wychodzimy na ulice naszego miasta, żeby inni widzieli, jak te wartości są ważne. Chcemy przekazywać je dalej i mówić, że warto podjąć codzienny trud wychowania dzieci – podkreśliła.
Włodzimierz Rybczyński, współorganizator marszu i jego uczestnik dodaje, że wydarzeniu może wziąć udział każdy.
– Mamy tu różne środowiska. Z roku na rok jest coraz większe zainteresowanie marszem. Dużo ludzi bierze udział, ponieważ jest im bliska idea wartości życia i rodziny. Uczestnicy poczuwają się do tego, żeby te wartości zamanifestować, jako najważniejsze w życiu człowieka, bez znaczenia jakiego jest wyznania religijnego, czy kulturowego. Dla każdego życie i rodzina są najważniejsze. W tym roku idziemy pod hasłem „Dzieci w rodzinie – siła w narodzie”. Nasz naród się kurczy, mamy słaby przyrost naturalny, chcemy wysłać sygnał, że dzieci są największą wartością dla każdej rodziny – zaznaczył.
Po przejściu ulicami miasta, uczestnicy marszu dotarli do kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie odbył się piknik rodzinny.










