32 razy interweniowali w nocy świętokrzyscy strażacy w związku z usuwaniem skutków gwałtownych burz i ulewnych deszczów.
Działania skupiały się głównie na usuwaniu połamanych konarów drzew, zagrażających bezpieczeństwu, poinformował st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
– 27 z tych interwencji dotyczyło usuwania wiatrołomów, pięciokrotnie wyjeżdżaliśmy natomiast do uszkodzonych dachów. Cztery takie przypadki miały miejsce w miejscowości Bebelno, w powicie włoszczowskim. Dwa dotyczyły budynków mieszkalnych i dwa budynków gospodarczych. Z kolei dach bloku został uszkodzony w Staszowie, przy ulicy Mickiewicza – relacjonuje Marcin Bajur.
W wyniku nocnych nawałnic nikt nie ucierpiał.










