Po dekoracji medalami, wręczeniu pucharu oraz gladiatorów, feta z okazji zdobycia mistrzostwa Polski przeniosła się na kielecki Rynek. Zawodnicy, oblegani przez kibiców, cierpliwie rozdawali autografy i robili zdjęcia.
Dla skrzydłowego Industrii Piotra Jarosiewicza, jest to pierwszy złoty medal wywalczony w barwach Industrii.
– To jest coś wspaniałego. Jestem mega dumny z drużyny, z siebie, że na te dwa ostatnie mecze przygotowaliśmy się w stu procentach i wygraliśmy, to jest najważniejsze. Nie spodziewałem się, że te finałowe pojedynki będą tak jednostronne. Myślałem, że będzie ciężej, ale nasz trener bardzo dobrze nas przygotował mentalnie, fizycznie i taktycznie do tych spotkań. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy i to zaowocowało pucharem, który jest w Kielcach – podkreśla.
Marcin, jeden z kibiców, uważa, że kielecki zespół oddał serce na boisku.
– Jestem bardzo dumny z tej drużyny. Cieszę się, że mogę tu być z nimi i świętować. Naprawdę chłopaki stanęli na wysokości zadania. Przeczuwałem, że pierwszy mecz wygramy, ale co do drugiego to byłem pełen obaw. Mamy to wreszcie. Mistrz jest tylko jeden – mówi z dumą.
Tomasz, kolejny z kibiców, wybiega już w przyszłość.
– To wspaniałe uczucie zdobyć mistrza Polski. Były emocje, doping, walka do samego końca, ale też było widać różnicę klas w dzisiejszym meczu. Czekamy już na sukcesy w Lidze Mistrzów, bo one były i wrócą – zapewnia kibic.
Niedzielna feta trwała na Rynku do późnych godzin nocnych.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem