To był pokaz determinacji i charakteru. Jakub Rychel po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najbardziej utalentowanych kieleckich zawodników sportów walki. Reprezentant Klinczu zwyciężył po decyzji sędziów podczas gali Makowski Fighting Championship 25 w Nowym Miasteczku.
Rywalem Jakuba Rychla był Konrad Kocioł reprezentujący Żarski Klub Sportów Walki. Pojedynek toczony w wadze do 75 kilogramów przez pierwsze dwie rundy nie miał wyraźnego faworyta. Obaj zawodnicy zostawili w ringu dużo zdrowia, szukając jednej szansy, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Więcej energii i zimnej krwi w końcówce zachował Kielczani, niespodziewanie wyprowadzając lewego high kicka. To kopnięcie kompletnie zaskoczyło rywala. Konrad Kocioł padł na deski, a sędzia zaczął odliczać. Zawodnik Żarskiego Klubu Sportów Walki wstał i zdołał dokończyć pojedynek, ale arbitrzy w końcowej punktacji nie mieli wątpliwości. Jednogłośnie wskazali zwycięstwo fightera Klinczu Kielce.
– Nasz game plan na tę walkę zakładał, że w odpowiednim momencie będzie trzeba przyspieszyć, aby udowodnić przewagę nad rywalem. Trwało to długo, ale cieszę się, że w ten efektowny sposób posłałem go na deski. Zwycięstwo to ogromna satysfakcja, tym bardziej, że włożyłem w przygotowania kawał zdrowia – podsumował Jakub Rychel.
W połowie czerwca reprezentanci kieleckiego Klinczu wystartują w krakowskiej Lidze Muay Thai.












