Rząd przyjął projekt ustawy o zawodzie artysty, który zakłada pomoc dla architektów, pisarzy, aktorów, tancerzy, malarzy. Jeśli ich dochody będą niskie, wtedy państwo będzie dopłacać do składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Sprawa wywołała głośną dyskusję nie tylko wśród polityków.
Sławomir Rogowski, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwrócił uwagę na antenie Radia Kielce, że projekt obejmie ponad 60 tys. osób.
– Tak naprawdę takiej doraźnej pomocy będzie potrzebowało 20 tys. ludzi z tych 60 tys. pracujących w sektorze kultury, artystów wykonujących zawód. Nie wszyscy mają etaty. 69 proc. artystów osiąga dochody poniżej średniej krajowej, 30 proc. poniżej minimalnego wynagrodzenia. Jedynie około 11 proc. pracuje na umowę o pracę. Ponad połowa utrzymuje się z umów cywilno – prawnych. Z tymi umowami często jest tak, że raz jest dobrze, a raz tego zlecenia nie ma. Wolne zawody doskonale to znają. Nie możemy tworzyć jako państwo stref jakiegoś wykluczenia, czy pominięcia – podkreślił wiceminister.
Założenie projektu jest takie, że jeśli dochody artysty nie przekroczą 125 proc. minimalnej płacy, czyli ok. 6 tys. zł. brutto, państwo ma dopłacać do ich składek emerytalnych i zdrowotnych. Koszt reformy to 200 mln zł. rocznie.
Sławomir Rogowski jest kielczaninem i absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. W ubiegłym tygodniu szkoła upamiętniła zasłużonych nauczycieli: Marię Jelińską oraz Włodzimierza Sabata. Z inicjatywy Stowarzyszenia Absolwentów „Żeromszczacy” odsłonięto również dwie tablice poświęcone wybitnym pedagogom.
Sławomir Rogowski na antenie Radia Kielce wspominał uhonorowanych nauczycieli.
– Włodzimierz Sabat spowodował, że rozpoczęła się tradycja piłki ręcznej w Żeromskim, kontynuowana później przez profesora Woźniaka. Sabat był reprezentantem Polski w piłce ręcznej jedenastoosobowej, mało kto pamięta, że taka była. Z kolei opiekunką kabaretu szkolnego i w ogóle zespołów artystycznych, które działały w szkole była Maria Jelińska, która ukończyła studia na kierunku fizyka i tej fizyki uczyła – mówi Sławomir Rogowski.
Aula szkolna została nazwana imieniem Marii Jelińskiej, która uczyła fizyki w latach 1960-1993. Była harcerką, opiekowała się też szkolnymi kabaretami „Kazik” i „Bagaż”. Z kolei nad wejściem do dawnej sali gimnastycznej odsłonięto marmurową tablicę poświęconą Włodzimierzowi Sabatowi, piłkarzowi ręcznemu i wieloletniemu nauczycielowi wychowania fizycznego.










