Radość ze wspólnego muzykowania, przywiązanie do rodzinnych tradycji i chęć ocalenia ludowego dziedzictwa – to najczęściej powtarzające się motywacje uczestników jubileuszowych „Muzykantów”. W XX Przeglądzie Kapel i Instrumentalistów Ludowych, który odbywa się w Koneckim Centrum Kultury, występuje 20 kapel oraz 11 solistów.
Jak podkreśla dyrektor Koneckiego Centrum Kultury Piotr Salata, tegoroczna edycja jest rekordowa pod względem liczby zgłoszeń.
– Dominują kapele i soliści ze Świętokrzyskiego, ale mamy też bardzo dużo uczestników z Mazowsza i województwa łódzkiego. Są również wykonawcy z Małopolski, Lubelszczyzny i Śląska – wylicza.
Na scenie nie brakuje młodych muzyków. Jedną z rodzinnych formacji jest Kapela Barankiewiczów, tworzona przez rodzeństwo: Kasię, Tomka, Leona i Witka. Do muzyki ludowej zachęciła ich ciotka grająca na cymbałach. Choć uczęszczają do szkoły muzycznej postanowili nauczyć się także gry na tradycyjnych basach.
– To instrument z trzema strunami, a nie czterema jak wiolonczela. Kupiłam sobie nawet różowe basy, czego w przypadku klasycznej wiolonczeli raczej nie dałoby się zrobić – śmieje się Kasia.
Rodzeństwo podkreśla, że wspólne muzykowanie stało się już rodzinną tradycją podczas świąt Bożego Narodzenia czy innych okazji.
Miłość do muzyki ludowej często przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Sebastian Moczarski z Kapeli Stąporkowskiej opowiada, że od dwóch lat gra na polskiej harmonii trzyrzędowej, rozwijając swoje zainteresowanie tradycyjnym repertuarem.
– Harmonia trzyrzędowa i akordeon są instrumentami z tej samej rodziny, ale różnią się budową, brzmieniem i sposobem gry. Ma trzy rzędy guzików w prawej ręce, stąd nazwa – tłumaczy.
Konkurs rozpoczęły prezentacje solistów. Wśród nich znalazła się Barbara Branicka z okolic Rawy Mazowieckiej, która wychowała się w rodzinie muzykantów. Na grę zdecydowała się, gdy odchodzili ostatni przedstawiciele rodzinnej tradycji.
– Mój brat chorował na raka i jeszcze z łóżka pokazywał mi, jak grać na harmonii – wspomina ze wzruszeniem.
Podobną historię ma Ryszard Będkowski z Drzewicy. Do nauki gry zachęcał go ojciec, jednak jako dziecko wolał spędzać czas z rówieśnikami.
– Ojciec chciał, żebym grał. Chodziłem siedem kilometrów na naukę do mistrza, ale wtedy bardziej interesowała mnie zabawa. Dopiero po jego śmierci zatęskniłem za muzyką ludową i postanowiłem się nauczyć. Dziś gram na akordeonie – opowiada.
Występy ocenia trzyosobowe jury: Radosław Suliga, Jan Bukład i Kamila Biniek. Jak podkreśla Radosław Suliga, poziom jubileuszowego konkursu był bardzo wysoki.
– Szukamy przede wszystkim indywidualności. Doceniamy to, co wyróżnia każdego muzyka czy kapelę. To właśnie charakter i autentyczność są w muzyce ludowej najcenniejsze – zaznacza juror.
Muzycy walczyli nie tylko o nagrody finansowe, ale również o unikalne statuetki przedstawiające Janko Muzykanta, stworzone specjalnie na tę okazję przez rodzimego rzeźbiarza i artystę ludowego, Grzegorza Króla.
Radio Kielce towarzyszyło muzykom podczas audycji na żywo od 14.00 do 17.00 „Gdzie Ty tam my!”.



























