
Pocisk przebił szybę samochodu i trafił kierowcę w głowę. Mężczyzna stracił przytomność, a jego twarz zalała się krwią. Strzelający nie spodziewał się, że Krzysztof Książek przeżył.
Do kolejnego napadu gangu zabójców kantorów doszło 24 stycznia 2006 roku w Sosnowcu. Tym razem kierujący świętokrzyskim gangiem Tadeusz Grzesik nakazał, że strzały odda Jacek P.
– Wracałem samochodem do domu. Gdy parkowałem, podszedł człowiek w kapturze. Wyglądał jak zwyczajny przechodzień. Przeszedł koło samochodu i strzelił do mnie – mówił wiele dni później spokojnym głosem Krzysztof Książek.
Nikt z gangsterów nie spodziewał się, że trafiony w głowę właściciel kantoru przeżyje.
Kolejną część historii gangu morderców kantorowców przedstawiamy w podcaście „Kryminalne historie”.







