
Tysiące osób przez cały weekend odwiedziły Nową Słupię, gdzie odbywają się 58. Dymarki Świętokrzyskie. Najważniejszym punktem wydarzenia były pokazy wytopu żelaza metodą sprzed dwóch tysięcy lat. Wielkie zainteresowanie widzów wzbudziły walki gladiatorów, prezentacje dawnych rzemiosł, koncerty i wydarzenia związane z kulturą ludową.
Ze studia plenerowego w Nowej Słupi nadawaliśmy na żywo niedzielne wydanie audycji „Radio Kielce na Lato – Gdzie Ty, tam My”.
Prof. Szymon Orzechowski, dyrektor Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego mówił na naszej antenie o autentyzmie Dymarek Świętokrzyskich. Dodał, że wykonawcy dbają o każdy szczegół stroju i muzykę. Widz ma wrażenie powrotu do dawnych czasów.
– Siła Dymarek polega na tym, że mamy tu odniesienie do przeszłości, ale wokół dzieją się rzeczy, które ludzi bawią, cieszą, intrygują. Jest festyn, można spróbować smakołyków, jest muzyka i to stanowi o istocie tej imprezy. Bo gdybyśmy zamknęli ją tylko w tym aspekcie historycznym, to przyjechałaby tutaj garstka ludzi – powiedział.
Dr hab. Katarzyna Czarnecka z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie podkreśliła natomiast, że podczas Dymarek obserwuje ogromną dbałość o szczegóły. Mówiąc o strojach wspomniała, że są wyrabiane tradycyjnymi metodami.

– Na Dymarkach jest ogromna dbałość o to, by nie był to „festiwal przebierańców”, ale jest to archeologia rekonstrukcyjna, to znaczy wszystko jest odtwarzane z niesłychanym pietyzmem. Tkaniny są tkane, paski są wykonywane ręcznie, na miejscu, na oczach widzów, kowal wykuwa nożyki, klucze, narzędzia, którymi następnie wykonuje się inne przedmioty – wyjaśniła Katarzyna Czarnecka.
W niedzielę wieczorem (16 sierpnia) na scenie pojawią się: Hit Boyz, Bajorson, Wac Toja i Long & Junior. Gwiazdą będzie Zenon Martyniuk.
58. Dymarki Świętokrzyskie rozpoczęły się w piątek (14 sierpnia) wieczornym, barwnym korowodem z pochodniami. Przez cały weekend w Nowej Słupi odbywały się spotkania historyczno-archeologiczne, pokazy rekonstrukcyjne i widowiska plenerowe.
Nieodmiennie, głównym punktem Dymarek Świętokrzyskich był program zatytułowany „Ludzie ognia i żelaza”, poświęcony starożytnemu hutnictwu. Według naukowców w I lub na przełomie I i II wieku przed naszą erą w Górach Świętokrzyskich rozpoczęła się produkcja hutnicza na wielką skalę. Ponad 2 tysiące lat temu działał na naszym obszarze jeden z największych ośrodków produkcji żelaza w tej części Europy. W regionie zbudowano ponad 600 tysięcy pieców, w których mogło powstać łącznie ponad 10 tysięcy ton żelaza.
Wciąż wielką tajemnicą dla badaczy pozostaje kwestia, dlaczego starożytne hutnictwo rozwinęło się w Górach Świętokrzyskich i przybrało tak duże rozmiary.















