O relacjach społecznych, roli kobiet w przestrzeni publicznej oraz wyzwaniach komunikacyjnych w międzynarodowej dyplomacji – we wtorek (16 czerwca) w kieleckiej „Poczytalni Na dVoRcu” odbyło się spotkanie poświęcone promocji książki „Partnerstwo”. Autorzy Olga Leonowicz i Mark Brzeziński określają ją jako analizę polskich i amerykańskich uwarunkowań kulturowych oraz propozycję innego spojrzenia na relacje społeczne.
Spotkanie promujące książkę „Partnerstwo” autorstwa Marka Brzezińskiego, byłego ambasadora USA w Polsce i Olgi Leonowicz, przedsiębiorczyni i aktywistki, stało się pretekstem do wieloaspektowej dyskusji. Autorzy, bazując na swoich trzyletnich doświadczeniach z misji dyplomatycznej w Warszawie stworzyli, jak sami mówią, „list miłosny do Polski” – zawierający analizę spostrzeżeń z zakresu funkcjonowania polskiego społeczeństwa i klasy politycznej.
Jak mówi Olga Leonowicz, inspiracją do napisania książki były trzyletnie doświadczenia z misji dyplomatycznej w Warszawie, podczas gdy Mark pełnił rolę Ambasadora USA.
– Postanowiliśmy spisać to, co dostrzegliśmy w Polakach – pewne różnice kulturowe, mechanizmy i zjawiska, które nam nie służą. Nie chodzi o krytykę, a bardziej o inspirację, aby spojrzeć na rzeczywistość trochę inaczej – mówi.

Wedle refleksji autorów, społeczeństwo polskie jest pełne potencjału, jednak bywa ograniczone przez zakorzenione schematy.
– Polacy są niczym wielki balon wznoszący się ku górze, jednak hamowany obciążnikami. Są to między innymi brak równości, wiara w stereotypy oraz brak tzw. umiejętności miękkich – wymieniają Olga Leonowicz i Mark Brzeziński.
Dla przykładu autorzy dzielą się wspomnieniami z sytuacji, których doświadczyli podczas pełnienia misji w Polsce.
– Ja byłem ambasadorem USA w Warszawie i wybierając Olgę na moją partnerkę, zaprosiłem ją do wspólnego reprezentowania Ameryki i traktowałem to z dużą powagą. Tymczasem w Polsce, podczas jednego z naszych pierwszych wspólnych oficjalnych wydarzeń spotkała nas sytuacja, którą odebraliśmy jako zawód. Przybyli tam wtedy na przyjęcie różni wojewodowie, prezydenci i inni oficjele. Wszyscy witali się ze mną, a ja przedstawiałem im Olgę, jednak oni lekceważyli jej obecność. Ona wyciągała rękę, a oni to ignorowali i skupiali się wyłącznie na mnie – wspomina Mark Brzeziński.
Para przytoczyła także sytuację, kiedy jeden z kluczowych doradców prezydenta Andrzeja Dudy, podczas innego oficjalnego przyjęcia w Krakowie, w nietaktowny sposób skomentował obecność partnerki ambasadora.
– Podszedł do nas, aby się przywitać, Mark mnie przedstawił, na co on odparł: „Jakie to jest ważne w dzisiejszym świecie, żeby mieć dobrą sekretarkę”. Zrobiło mi się żal człowieka, który postawił siebie w takiej sytuacji. Ileż tam było stereotypów, w jak innej epoce ten pan jest zakotwiczony. Jakie trzeba mieć schematy w głowie, by przypuszczać, że ambasador USA na oficjalne wydarzenie w sobotni wieczór zabiera sekretarkę – skomentowała Olga Leonowicz.
Były ambasador podkreśla, że takie traktowanie partnerki było dla niego zaskoczeniem, ponieważ w jego rodzinnym domu zasada równości była fundamentem. Wspominał swojego ojca, Zbigniewa Brzezińskiego – stratega i doradcę prezydenta Cartera – oraz matkę Emilie Benes, czeską rzeźbiarkę.

– Jako dzieci nauczeni byliśmy okazywania takiego samego szacunku dla matki i ojca. Gdy mój ojciec rozmawiał przez telefon z Białym Domem, jak i wtedy, gdy moja matka pracowała w ogrodzie piłą łańcuchową, rzeźbiąc w wielkich pniach drzew, musieliśmy być zdyscyplinowani i nie przeszkadzać. Praca obojga rodziców była traktowana na równi. Podobnie rodzice traktowali mnie wraz z rodzeństwem. To wychowanie dało ogromną pewność siebie m.in. mojej siostrze, Mice Brzeziński, która dzięki temu jest dziś jest dziennikarką w USA – zauważa autor.
Olga Leonowicz dodała, że społeczeństwo amerykańskie od najmłodszych lat uczy dzieci zakorzeniania własnej wartości.
– W przedszkolach dzieci od małego powtarzają zdanie: „I am somebody”, podczas gdy w Polsce wciąż widoczny jest kult poczucia winy, co wpływa negatywnie na pozycję wyjściową w osiąganiu celów i może wprowadzać w kompleksy – mówi współautorka książki.
Olga Leonowicz i Mark Brzezinski wskazują, że kolejną barierą w rozwoju potencjału Polaków są słabiej rozwinięte umiejętności miękkie i komunikacyjne.
– W Polsce umiejętności techniczne znacznie przewyższają umiejętności komunikacyjne. Przez te dysproporcje i zakorzenione schematy Polska bywa spychana na boczny tor. Widać to w dyskusjach o odbudowywaniu Ukrainy – zaprasza się Francuzów, Brytyjczyków, Niemców, mimo że to Polacy zaryzykowali i oddali najwięcej. Nie ma Was przy stoliku liderów, a gra toczy się o odbudowę wartą bilion dolarów – mówi były dyplomata.
Podczas kieleckiego spotkania, dyskusja wokół tematyki dyplomatycznej koncentrowała się nie tylko na zagadnieniach związanych z obronnością, geopolityką czy kontraktami gospodarczymi, ale przede wszystkim na zagadnieniach socjologicznych. Promowana w Kielcach książka „Partnerstwo” stanowi próbę analizy tego, jak codzienne postawy, kompetencje, komunikacyjne oraz wzajemny szacunek w przestrzeni publicznej wpływają na pozycję państwa i narodu na arenie międzynarodowej.































