55 proc. ankietowanych jest za ogólnopolskim zakazem sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych; 36 proc. zwolenników obozu rządzącego sprzeciwia się nocnej prohibicji zaś w przypadku zwolenników opozycji odsetek ten wynosi 47 procent – wynika z opublikowanego w czwartek sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
IBRiS zapytała ankietowanych: „Czy powinien zostać wprowadzony ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych?”.
Nie odpowiedziało – 42,9 proc badanych. 32,6 proc. wskazało, że zakaz powinien obowiązywać od godz. 22 do 6 rano, 16,9 proc. – od godz. 23 do 7, a 5,5 proc. – w innych godzinach niż wcześniej wymienione. Oznacza to, że aż 54,9 proc. ankietowanych opowiada się za nocną prohibicją na terenie całego kraju. To o 12 pkt proc. więcej niż odsetek przeciwników tego rozwiązania – pisze czwartkowa „Rz”.
Gazeta zwraca uwagę na dysproporcje w podziale na płcie.
Pisze, że „zakazu nocnej sprzedaży nie chce 25 proc. kobiet i 62 proc. mężczyzn”. Z kolei „przeciw prohibicji wypowiada się 26 proc. mieszkańców największych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców), co odpowiadałoby intuicyjnemu przekonaniu, że burdy po spożyciu alkoholu właśnie w nich są największym problemem”. W małych miastach ten odsetek wynosi 47 proc. – wynika z sondażu.
Według badania IBRiS „36 proc. zwolenników obozu rządzącego sprzeciwia się nocnej prohibicji zaś w przypadku zwolenników opozycji odsetek ten wynosi 47 procent”.
Biorąc pod uwagę kryterium wieku, to najmniej zwolenników prohibicji jest w najmłodszej grupie wiekowej (18-29 lat) oraz w grupie 40-49 lat. Z kolei najwięcej zwolenników prohibicji było wśród osób w wieku 50-59 lat.
Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 1068 osób w dniach 12-13 czerwca br.








