Wanda, Jan, Piotr i Paweł to solenizanci obchodzący w ostatniej dekadzie czerwca swoje święto. Na kartkach kalendarza ich imiona od wieków oznaczają harmonogram prac dla rolników i zapowiadają pogodę na lato.
W dniu Wandy, gdy słonko bezchmurnie zachodzi, święty Jan (24.06) pogodą rolników nagrodzi.
Wanda z Janem (24.06) wianki puszczają po wodzie i wspólnie radzą o żniwnej pogodzie.
Chrzest Jana w deszczowej wodzie trzyma zbiory w przeszkodzie.
Do świętego Jana o deszcz prosić trzeba, później baba zapaską napędzi go z nieba.
Gdy Jan z deszczem przybywa, to słota bywa także i we żniwa.
Gdy święty Jan łąkę kosi, lada baba deszcz uprosi.
Gdy się Jan Chrzciciel w dżdżystej kąpie wodzie, deszcze żniwom bywają wtenczas na przeszkodzie.
Gdy się święty Jan rozczuli, w Nawiedziny (2.07) się utuli.
Jak święty Jan się obwieści, takich będzie dni czterdzieści.
Jak się Janek rozbeczy, a Maryś (2.07) go nie utuli, to będzie beczał do świętej Urszuli (21.10).
Jak się Janek rozczuli, a Magdalena (22.07) go nie utuli, to będzie płakał do świętej Urszuli (21.10).
Jak się święty Jan rozpada, to też pada nie lada.
Już Jan ochrzcił wszystkie wody, umyjcie się dla ochłody.
Już przed świętym Janem, zajmij się swym sianem.
Kiedy z Janem przyjdą deszcze, to sześć niedziel kropi jeszcze.
Przed świętym Janem najdłuższy dzień panem.
Gdy Piotr z Pawłem w deszcz uderzy, słońce za mgłą tydzień leży.
Gdy święty Piotr z Pawłem płaczą, ludzie przez tydzień słońca nie zobaczą.
Kiedy święty Piotr grzeje, za wiosną jeszcze trzykroć kur zapieje.









