Około 30 kilogramów miodu wielokwiatowego pozyskano w środę (24 czerwca) podczas pierwszego miodobrania w pasiece Kieleckiego Parku Technologicznego.
Jak informuje Grzegorz Włodarski, opiekun pasieki, ule powstały z bębnów zużytych pralek.
– Mimo że ule z zewnątrz są pokryte blachą z bębnów pralek, w środku konstrukcja jest w pełni drewniana i ocieplona. Pszczoły same regulują temperaturę wewnątrz i dostosowują ją do swoich potrzeb – tłumaczy.
Grzegorz Włodarski dodaje, że pszczoły dobrze odnajdują się w warunkach miejskich.
– Stan pasieki jest bardzo dobry, a owady niczym nie odbiegają od pszczół, które posiadam w swojej prywatnej, wiejskiej hodowli. Aktualnie, przy wysokich temperaturach, najważniejszym zadaniem jest zapewnienie im stałego dostępu do wody – zaznacza.
Grzegorz Włodarski dodaje, że dowodem na dobry stan pasieki jest ilość wyprodukowanego miodu.
– Z tych trzech uli pozyskaliśmy około 30 litrów. Będzie to miód wielokwiatowy, ponieważ nie mamy tutaj tak dużych areałów jednolitej uprawy. Wiosną kwitł głóg, akacja oraz klony, a w tej chwili zaczyna kwitnąć lipa – mówi Grzegorz Włodarski.
Krzysztof Kieszkowski prezes Fundacji Odzyskaj Środowisko wskazuje, że jakość pozyskanego w mieście miodu jest bardzo wysoka, co regularnie potwierdzają oficjalne analizy laboratoryjne.
– Każdy miód miejski poddajemy badaniom w Instytucie Pszczelarstwa w Puławach. Wyniki miodu zebranego z naszej pasieki z Politechniki Świętokrzyskiej wykazują, że pod względem zasobności pyłkowej miody miejskie bywają znacząco lepsze niż wiejskie, ponieważ w mieście występuje ogromna różnorodność drzew, krzewów i kwiatów. Co ważne, pszczoła posiada naturalną barierę filtracyjną, która sprawia, że w miodzie nie ma metali ciężkich ani innych zanieczyszczeń miejskich– mówi.
Poza zdolnościami filtrowania zanieczyszczeń, pszczoły mogą zaskoczyć również umiejętnościami społecznymi.
– Pszczoły to stworzenia wybitnie inteligentne, które potrafią m.in. rozpoznawać ludzkie twarze oraz komunikować się za pomocą skomplikowanego, tak zwanego pszczelego tańca. W ten sposób precyzyjnie przekazują sobie informacje, gdzie znajdują się najlepsze kwiaty, a które miejsca należy omijać z powodu braku nektaru. Dodatkowo, samo przebywanie w pobliżu ula ma dla nas wymierne korzyści, ponieważ drganie i buczenie pszczół wykazuje działanie uspokajające oraz poprawiające ludzkie samopoczucie – dodaje Krzysztof Kieszowski.
Jak podkreśla Justyna Lichosik, dyrektor Kieleckiego Parku Technologicznego, obecność pasieki w ogrodzie doświadczeń Energetycznego Centrum Nauki ma doskonały wymiar edukacyjny i pokazuje dzieciom interdyscyplinarność otaczającego świata.
– Pszczoły to świetny pretekst do rozmowy z dziećmi choćby o matematyce, ponieważ ich plastry miodu są budowane na planie idealnego heksagonu. Pokazujemy, dlaczego życie na naszej planecie nie mogłoby istnieć bez zapylaczy. KPT to miejsce integracji młodzieży, dzieci i przedsiębiorców, a pszczoła okaże się stworzeniem bardzo biznesowym i społecznym – jest optymalnie nastawiona na to, aby przy użyciu jak najmniejszej ilości materiału wyprodukować maksimum miodu – mówi Justyna Lichosik.
Podczas zbioru udało się pozyskać około 30 litrów miodu wielokwiatowego, który został rozdany dzieciom biorącym udział w wydarzeniu. Kolejne zbiory zostaną przekazane do dyspozycji magistratu i będą wykorzystywane w celach promocyjnych.
































