Nieznani sprawcy próbowali podpalić drzwi wejściowe do kościoła pw. św. Józefa Robotnika w Kielcach. Tajemniczy płonący pakunek pojawił się przy wejściu do świątyni w nocy z 3 na 4 sierpnia. Sprawę bada policja.
Ksiądz Karol Zegan, proboszcz parafii pw. św. Józefa Robotnika w Kielcach informuje, że uszkodzeniu uległy boczne drzwi wejściowe do świątyni od strony ul. Marszałkowskiej.
– Podłożony pakunek został podpalony. Konsekwencją tego było częściowe zwęglenie drzwi. Na szczęście ogień został w porę zauważony. Ludzie dość przypadkowo, gaśnicami z plebanii i samochodowymi, szybko ugasili pożar – relacjonuje.
Zdaniem proboszcza parafii ogień przy drzwiach świątyni nie był przypadkiem. Czym próbowano podpalić wejście do kościoła? Jego zdaniem w podłożonym worku znajdowały się śmieci.
– Sam fakt takiego zdarzenia jest smutnym przeżyciem dla całej naszej wspólnoty parafialnej. W pewien sposób martwią także motywy takiego działania, które trudno wytłumaczyć – ocenia ks. Karol Zegan.
Kto i dlaczego próbował podłożyć ogień w świątyni? Tego na razie nie wiadomo. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach dodaje, że obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności i personaliów sprawców zdarzenia.










