W czerwcu w ogrodach królują roże. Te piękne kwiaty zachwycają urodą i zapachem, nie wszystkie są jednak łatwe w uprawie. – Wymagają szczególnej opieki i miłości. Jeśli to dostaną, odwdzięczą się pięknymi kwiatami – mówi Witold Szydłowski, hodowca róż, zakochany w swojej pasji.
– Razem z przyjacielem zajmuję się prowadzeniem róż najsłynniejszych odmian z licencjami, z paszportami. W ten sposób możemy się zachwycać się ich urodą i zarażać innych miłością do nich. Róża to królowa kwiatów, a od czerwca w ogrodach nie ma sobie równych. I nie bez powodu jest królowa, ponieważ zachwyca kolorami i zapachem – mówi Witold Szydłowski.
Jak tłumaczy hodowca, róże wytwarza się całymi latami. Aby wyhodować nową odmianę potrzeba naprawdę bardzo dużo czasu. W ich tworzeniu ważna jest nie tylko genetyka, ale i pracochłonne specjalistyczne zabiegi na roślinach.
– Ludzie szukają nowości, chcą zachwycać się ciekawymi barwami, kształtami, zapachami. Pragną zapraszać je do swoich ogrodów, aby stanowiły w nich centralny punkt. Najczęściej poszukują róż pnących, ponieważ to one są w ogrodach najbardziej widoczne. W różanym zakątku róże pnące robią całą robotę – tłumaczy hodowca.
Niektórzy jednak poszukują róż tak zwanych bezobsługowych, czyli nie wymagających szczególnej opieki.
– Chodzi głownie o róże okrywowe, które nadają się do sadzenia w miastach, wzdłuż ulic, na rondach, placach, w alejach. Są odporne na susze i bardzo długo kwitną, nie są też podatne na choroby grzybowe. Ich urodą można się cieszyć aż do pierwszych mrozów – mówi Witold Szydłowski.
Są też ludzie, którzy poszukują róż pachnących. Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszystkie róże wyraziście pachną.
– Tą różą pasją zaraził mnie mój przyjaciel i od wielu razem pracujemy przy ich uprawie – mówi ogrodnik.
Jak podkreśla, wybierając odmianę trzeba sporo wiedzieć o jej cechach, bo trzeba pamiętać, że róża wymaga starannej i systematycznej opieki. Wtedy każda odwdzięczy się pięknymi kwiatami.










