Drzewa połamane jak zapałki i zdewastowany las, to skutki nawałnicy, która w poniedziałek (29 czerwca) przeszła na granicy województwa świętokrzyskiego i łódzkiego. W rejonie drogi krajowej nr 74 między Rudą Maleniecką a Grębenicami zniszczonych zostało około 20 hektarów lasu. Najprawdopodobniej przez ten teren przeszła trąba powietrzna.
Jak informuje Damian Mazur z Nadleśnictwa Radoszyce, ze względu na ogromne zagrożenie wprowadzono zakaz wstępu na teren objęty zniszczeniami.
– Część drzew zostało wyrwanych z korzeniami, ale jest też dużo połamanych wysoko nad ziemią, których korzenie w większości pozostały nienaruszone. Jeżeli widać złamany wierzchołek drzewa, pod żadnym pozorem nie wolno się do niego zbliżać. Taka sytuacja stwarza śmiertelne zagrożenie – ostrzega Damian Mazur.
Mapę z obszarem, gdzie obowiązuje zakaz wstępu można znaleźć na stronie Banku Danych o Lasach. Usuwanie skutków nawałnicy potrwać może nawet 3 miesiące.
Burza, która przeszła przez region 29 czerwca, spowodowała liczne interwencje strażaków. Jak poinformował Mariusz Czapelski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich, w usuwanie skutków żywiołu zaangażowanych było niemal stu strażaków. Połamane drzewa zalegały na drodze krajowej 74, a także uszkodziły stację benzynową i salę bankietową.
















